Swoje szczęście spotkałem na drodze.

Mieszkam sam w dużym luksusowym mieszkaniu. Pracuję w branży IT i dobrze zarabiam. Przyzwyczaiłem się do samotnego życia, codziennie sam gotuję, sam sprzątam, sam kupuję artykuły spożywcze, jednym słowem wszystko robię sam. Zawsze chciałem znaleźć kobietę, którą pokocham całym sercem, ale do tej pory nie spotkałem tej jednej, jedynej. Niedawno kupiłem sobie nowy, piękny samochód, który służy mi do pracy, dzięki czemu osiągam duży dochód. Jestem bardzo zadowolony z tego zakupu, ponieważ teraz sam jeżdżę do mojej matki samochodem, a nie autobusem, jak wcześniej. Mama jest jedyną osobą, która została mi z całej rodziny. Tata zmarł, gdy byłem jeszcze małym chłopcem.

Był piękny jesienny dzień, załatwiłem wszystkie swoje sprawy i pojechałem do mamy. Mama jest już w podeszłym wieku, ale nadal można jej pozazdrościć zdrowia i siły. Co roku uprawia ogród warzywny, pielęgnuje klomby kwiatowe wokół domu, nawiasem mówiąc, są naprawdę piękne. Gdy przyjechałem, mama jak zawsze czule mnie przywitała. Upiekła moje ulubione ciasto marchewkowe i usiedliśmy, pijąc herbatę. Zaczęliśmy rozmawiać o mnie i moim przeznaczeniu. Mama zapytała:

– Synku, kiedy w końcu doczekam się wnuków, jestem już stara i chciałabym oddać komuś swoją miłość.

Odpowiedziałem:

– Mamo, nie spotkałem jeszcze takiej kobiety, w której mógłbym zobaczyć to, czego chcę.

Jeszcze długo siedzieliśmy, jedząc pyszne ciasto, które tym razem udało się mamie wyśmienicie. Zobaczyłem, że już się ściemnia, więc powoli zacząłem zbierać się do domu. Mama jak zawsze, nie wypuściła mnie z pustymi rękoma. Dała mi jedzenie i wyjechałem.

Na zewnątrz było już ciemno, ale bardzo ciepło, zaczął padać deszcz i starałem się jechać wolniej. Zauważyłem, że przy drodze stoi kobieta z dzieckiem, chłopcem w wieku ośmiu lub dziesięciu lat i zatrzymuje jadące samochody. Postanowiłem zatrzymać się i dowiedzieć co się stało. Podszedłem do kobiety, była cała zapłakana i nie mogła normalnie mówić. Stojący obok niej chłopiec okazał się jej synem. Dziecko zaczęło opowiadać, dlaczego on i mama tam stoją. Powiedział, że uciekli z domu przed ojcem. Jego tata ciągle się upijał, nie kontrolował swojego zachowania i bił jego mamę. Zaproponowałem, aby wsiedli do samochodu i odjechaliśmy. Olga, tak miała na imię kobieta, była tak zmęczona, że zasnęła, a jej syn Marek zaczął ze mną rozmawiać. Opowiadał o swojej szkole, mówił, że uwielbia komputery.

Interesował się moją pracą, był ciekawy, co robię. Zaskoczyło mnie również to, że dziecko przyznało się, że jest zmuszony do dorabiania. Mówił, że umyje mój samochód po lekcjach. Dotarliśmy do mojego mieszkania. Pościeliłem łóżka moim gościom i też poszedłem spać. Kiedy obudziłem się rano, Olgi i jej syna nie było już w mieszkaniu. Na stole leżała kartka: – dziękuję bardzo, że nie zostawiłeś nas na drodze.

Zdałem sobie sprawę, że Olga wróciła do męża, ale nie opuszczała mnie myśli o tym, jak będą żyć z pijakiem.

Minęło trochę czasu. Nic się u mnie nie zmieniło, praca dom, praca dom. Pewnego dnia wybierałem się na spotkanie służbowe. Jechałem i zdecydowałem, że po drodze pojadę do myjni, bo mój samochód był bardzo brudny, a miałem ważne spotkanie, więc wszystko powinno dobrze wyglądać, zarówno mój samochód, jak i ja sam.

Na myjni, do której wjechałem, zobaczyłem Marka, syna Oli. Chłopiec właśnie kończył myć samochód, a mój był następny w kolejce. Zacząłem pytać chłopca co słychać u mamy i jak teraz żyją. Marek odpowiedział, że nic się u nich nie zmieniło. Mówił, że mama poszła do pracy w supermarkecie jako kasjerka, ponieważ bardzo brakuje im pieniędzy. Powiedział, że ojciec nie przestał pić, i pije znacznie więcej. Bardzo współczułem chłopakowi i chciałem mu zapłacić za umycie samochodu. Wtedy pomyślałem sobie, że muszę im jakoś pomóc. Powiedziałem Markowi: – chcę ci pomóc, chodźmy do sklepu, przynajmniej kupię ci produkty spożywcze. Marek nie wziął ode mnie pieniędzy. Był dobrze wychowany. Wieczorem, gdy wracałem ze spotkania biznesowego po drodze zabrałem Marka i pojechaliśmy po Olgę do pracy. Poszedłem do supermarketu i kupiłem wszystko, co było im potrzebne.

Olga podeszła i bardzo mi dziękowała. Mówiła, że nie myślała, że los sprawi, że się jeszcze spotkamy. Zaproponowałem im, abyśmy następnego dnia spotkali się wszyscy i poszli na spacer. Olga wahała się przez długi czas, ale ostatecznie się zgodziła. Następnego dnia spotkaliśmy się, zabraliśmy chłopca do cyrku, a my poszliśmy na kawę. Nie wiedziałem jak rozpocząć rozmowę, ale odważyłem się i powiedziałem: – Olga, przenieś się do mnie z synem, mam duże mieszkanie, miejsca wystarczy dla wszystkich, jeśli nie chcesz mieszkać za darmo, wynajmę ci pokój. Oczywiście w myślach wiedziałem na pewno, że nie wezmę od niej pieniędzy. Olga zaczęła płakać, opowiedziała mi jak ciężko jest jej żyć z mężem i jak bardzo cierpi jej syn. Zgodziła się.

Teraz żyjemy jako rodzina. Olga rozwiodła się z mężem, a ja zdałem sobie sprawę, że się zakochałem. Wkrótce urodzi się nam córka.

 

 

Rate article
Fajna Tajna
Swoje szczęście spotkałem na drodze.