Siedzieliśmy w kuchni, popijając kawę, a syn mojej przyjaciółki oglądał bajki. Kilka minut później rozległ się przeraźliwy hałas

Byłam akurat w trakcie porządków w mieszkaniu, korzystając z legalnego dnia wolnego. Nagle zadzwoniła znajoma i z zimnym spokojem oznajmiła, że ona i jej syn zaraz zjawią się u mnie. Nie pomogły tłumaczenia, że jestem zajęta sprzątaniem jakby zupełnie mnie nie słyszała.

Dziesięć minut później byli już u progu. Nie była to dla mnie przyjemna niespodzianka, bo Michał jej syn znany był z tego, że nie potrafił usiedzieć na miejscu.

Siedziałyśmy w kuchni, popijając kawę, a Michał oglądał bajki. Ledwie spojrzałam pół minuty w ich stronę, a zza drzwi salonu rozległ się przeraźliwy grzmot. Wpadłam, a tam akwarium w drobny mak, rybki leżały na dywanie, woda wsiąkała w każdą szczelinę.

Znajoma natychmiast rzuciła się do Michała, upewniając się, czy nic mu nie jest. Ja od razu zaczęłam wycierać wodę ścierką, żeby nie zalać sąsiadów z dołu. Gdy w końcu ogarnęłam ten chaos, usłyszałam, że znikają.

Może pomogłabyś mi wynieść dywan do pralni? rzuciłam proszącym tonem.
Nie, Michał jest bardzo przerażony. Muszę go uspokoić.

Zapytawszy Michała, czemu grzebał przy akwarium, usłyszałam, że jego papierowy samolocik wpadł do środka, więc musiał go wyciągnąć. Najlepsze było to, że nigdzie nie znalazłam żadnego samolotu. Michał wskazał na szafkę tam niby go znalazł. W końcu odkryłam, że zrobił go z oryginału mojego aktu małżeństwa.

To co, zrobisz sobie nowy westchnęła znajoma z obojętnością. To przecież nie jest żaden problem.

Oczywiście, co tu się przejmować? Kupię nowe akwarium, wyrobię akt małżeństwa, opłacę remont u sąsiadów. Mało tego znajoma jeszcze obwiniła mnie, że takich dokumentów nie powinno się trzymać na widoku.

Po ich wyjściu poszłam do sąsiadki sprawdzić, czy wszystko u niej w porządku. Posprzątałam mieszkanie, położyłam się odpocząć. Wieczorem dostałam od znajomej sms żądała zwrotu pieniędzy, bo poszli z Michałem do psychologa i dziecko się wystraszyło. Nie odpisałam. Zablokowałam numer i, czując narastającą frustrację, zapatrzyłam się w ciemny sufit, rozmyślając nad tym, jak zaskakujące potrafią być relacje między ludźmi.

Rate article
Fajna Tajna
Siedzieliśmy w kuchni, popijając kawę, a syn mojej przyjaciółki oglądał bajki. Kilka minut później rozległ się przeraźliwy hałas