Sąsiadka przekroczyła granice dobrego smaku

No dobrze, posłuchaj tylko, co się wydarzyło. Kinga stanęła jak wryta przed drzwiami wejściowymi, trzymając klucz w dłoni. Z mieszkania dobiegał szelest i ciche mamrotanie. Kuba był w pracy, a ona wróciła wcześniej niż zwykle, chcąc zrobić sobie pół dnia wolnego po wyczerpującym tygodniu. Ale teraz serce waliło jej jak młot. Złodzieje? Ostrożnie uchyliła drzwi i usłyszała znajomy głos:

Oj, Kinga, Kuba, ależ u was bałagan! Kurz na parapetach, firanki pogniecione! Powinniście zatrudnić sprzątaczkę, bo co to za dom?

W przedpokoju, z miotłą w ręce, stała ciocia Hela, ich sąsiadka. Kinga oniemiała.

Ciociu Hela? Jak pani się tu dostała? głos Kingi drżał z mieszaniny zdumienia i iryt

Rate article
Fajna Tajna
Sąsiadka przekroczyła granice dobrego smaku