Rodzina Jarka rozpadła się w zawrotnym tempie. Jego żona, po podjęciu pracy po długim pięcioletnim urlopie macierzyńskim, nagle zmieniła się w kawalera. Zaczęła często wracać do domu późno w nocy, pozostając w biurze lub na kolacji ze współpracownikami, przynosząc bukiety kwiatów, kosztowną biżuterię i inne prezenty, które były kilkakrotnie wyższe niż roczny budżet rodzinny. Kobieta miała innego mężczyznę i nic innego ją nie interesowało. Wydawało się, że zupełnie zapomniała o dwóch małych córkach, które płakały każdej nocy przed snem, czekając na bajkę od mamy. Ostatnim gwoździem do trumny była noc, kiedy Olga nie wróciła do domu na noc i wyłączyła telefon do rana.
Jarek zdał sobie sprawę, że trzeba zabrać córki, które nie widziały matki od kilku miesięcy i rozpocząć nowe życie. Zatrzymało go tylko jedno: jedyna osoba, do której może zwrócić się o pomoc, nie kontaktuję się z nim od 10 lat.
– Powinieneś zapomnieć o starych urazach i pogodzić się z ojcem – za każdym razem powtarzał Jarkowi jego przyjaciel. – Przeszłości już nie odzyskasz i nie naprawisz. Trzeba się z nim pogodzić i zapomnieć o tym co było. Zrób to choćby ze względu na swoje dziewczynki. Boli je, kiedy codziennie widzą, że mama ich nie potrzebuje, ona nawet nie rozmawia z dziećmi.
Jarek nie wiedział, co dalej robić, ale rozumiał, że trzeba działać, a brak kontaktu z ojcem przez wiele lat ciążyło mu na sercu.
Aleksander, ojciec Jarka, mieszka teraz w dużym dwupiętrowym prywatnym domu z żoną i trzyletnim synem. Ma dobrą pracę i przyjaciół. Wydaje się, że wszystko jest idealne i nie ma powodów do smutku. Było tak tylko na pierwszy rzut oka. Aleksander często tęskni za synem, ale na myśl o dwóch wnuczkach, które go wcale nie znają, jego dusza rozpada się na tysiące małych kawałków. Poczucie winy nie opuszcza mężczyzny od siedmiu lat.
Mały Jarek dorastał wśród biedy i ciągłych kłótni rodziców. Jego matka, Iwona, starała się uszczęśliwić swojego jedynego syna, ale wszystkie wysiłki były daremne, ponieważ wszystko, co można było sprzedać, ojciec wydawał na alkohol. Dlatego po rozpoczęciu nauki w Szkole Technicznej Jarek opuścił dom i zamierzkał w akademiku, wyrzekając się ojca. Odwiedzając matkę, ignorował ojca. Jarek nie mógł wybaczyć mu wielu siniaków i urazów, których doświadczył, gdy tata wracał do domu w złym nastroju i „pod wpływem”. Trzy lata później serce matki nie wytrzymało ciągłych awantur i zmarła. Był to punkt zwrotny w życiu mężczyzn.
Po śmierci żony Aleksander porzucił pijaństwo, znalazł dobrą pracę, a kilka lat później się ożenił. Jarek, uważając ojca za winnego śmierci matki, wykreślił go ze swojego życia. Zaręczyny i ślub, narodziny córek, ich chrzciny – na wszystkich tych wydarzeniach byli tylko rodzice Olgi. Kochali swoje wnuczki, ale z niedowierzaniem odnosili się do Jarka, bo wiedzieli, że skłonność do alkoholizmu może mieć także ich zięć. Dlatego, widząc problemy w małżeństwie córki, szybko zdecydowali, że problemem jest mąż, a Olga robi wszystko, co w jej mocy, aby utrzymać rodzinę.
– Twój najstarszy syn ma problemy, sam został z dziećmi. Pomożesz mu? – – zapytał Aleksandra jego kolega, który był sąsiadem Jarka. – Nie zostawiłbym mojego dziecka w tarapatach, bez względu na to, jakie były spory między nami. W Twoim domu jest wystarczająco dużo miejsca dla wszystkich.
Aleksander stał przed trudnym wyborem: ciche i spokojne życie, do którego był przyzwyczajony, lub schowanie swojej dumy i zaoferowanie pomocy swojemu synowi, prosząc o przebaczenie. A jak będzie postrzegać te zmiany jego żona? Czy ucieszy się z trzech zupełnie nieznajomych mieszkańców w swoim domu? Czy warto ryzykować? Czy kolejna rodzina się nie rozpadnie?



