Randka w ciemno: Odkryj swoją drugą połówkę w nieznanym świecie miłości!

Po kłótni z Jadwigą Grzegorz czuje się lekko winny. Po rozwodzie z żoną poznaje Jadwigę, koleżankę z biura, ale nie potrafi przedstawić tego jako spokojną, cichą sprawę. Jadwiga jest impulsywna i zawsze znajduje pretekst do sprzeczki.

Mógłbym nie wchodzić w ten konflikt, ale jej kaprysy już mnie męczą myśli, jadąc do domu swoim samochodem. Gdybyśmy sprzeczkę mieli w czterech kątach, to było by w porządku, ale ona robi to przy wszystkich w gabinecie, a koledzy tylko się śmieją. Co prawda wszyscy zastanawiają się, co w niej widzę. Dobrze, że już usunąłem jej numer

Wieczorem Grzegorz odpoczywa, zjada kolację, zagłębia się w telefon, przelotnie zerka na ekran telewizora leżąc na kanapie. Czuje się nieco przygnębiony.

Zuzanna już śpi, gdy jej telefon nagle wibruje. Dzwoni nieznany numer, a ona automatycznie odpowiada sennym głosem.

Tak? mówi.

Cześć słyszy w słuchawce męski, nieznany głos. Wciąż się gniewasz?

Nie odpowiada Zuzanna, choć jeszcze w półśnie rozpoznaje, że nie jest to jej głos.

Przepraszam, wybuchłem. Ale wiesz, wywoływanie sceny przy wszystkich jest nietaktowne, i i tak się poczułem urażony. Od razu usunąłem Twój numer, ale później przypomniałem sobie, że znam go na pamięć. Mogę przyjechać?

Teraz? zagląda na zegarek, jest pierwsza wczesna godzina.

Zuzanna chce spać i nie chce tłumaczyć, że to pomyłka. To zajęłoby trochę czasu, więc krótko mówi:

Przyjedź.

Odwraca się od myślenia o nieznajomym, uśmiecha się, że chyba ktoś się pomylił i pojechał po swoją dziewczynę i od razu zapada w sen.

Rano Zuzanna dopija kawę, myje filiżankę i wkłada ją do szafki, gdy telefon znów dzwoni.

O Boże, kto dzwoni tak wcześnie? Muszę iść do pracy O, a to ten sam nieznany numer, co w nocy. odpowiada.

Cześć słyszy ten sam głos.

Cześć.

Ostatniej nocy moja dziewczyna wyrzuciła mnie i zamknęła drzwi w twarz żartobliwie informuje.

Widzę, że nie przejęłaś się zbytnio od razu zwracają się do siebie na ty.

Tak, masz rację Ale teraz, jako porządna dziewczyna, powinnaś mi zrekompensować moralne straty.

Zuzanna wybucha śmiechem, po czym zdziwiona pyta:

Ja? Co ja mam tutaj do rzeczy? Powinnaś numer lepiej zapamiętać.

Dlaczego nie powiedziałeś od razu, że się pomyliłeś?

Bo chciałem spać. Grzeczni ludzie nie dzwonią do dziewczyn w nocy.

Może i masz rację, ale musisz mi umówić randkę

To już za dużo, marzę już o niej.

Dlaczego nie? Poznałyśmy się w nocy, nie na darmo.

Nie poznaliśmy się w ogóle.

Więc ja Grzegorz. A Ty?

Zuzanna odpowiada automatycznie.

Świetnie, podoba mi się Twoje imię śmieje się Grzegorz. Spotkajmy się dziś wieczorem w kawiarni Szczęście o szóstej.

O Boże, nie widziałeś mnie, a już proponujesz spotkanie Może jestem już starą i straszną jak Jaga.

Z głosu brzmisz młodo, pięknie żartuje Grzegorz. Ja też jestem w szczycie formy. Poza tym jestem jasnowidzem i widzę, że Ci się podobam.

Zuzanna śmieje się.

Po co więc pytałeś o imię?

No wiesz, jasnowidze też czasem się mylą. Co z randką? Czekam w Szczęściu.

Nie, nie zamierzam się z Tobą spotkać, jesteś za pewny siebie i zarozumiały odpowiada.

Nie namawiam, ale gorąco polecam, masz czas do wieczora odłącza się.

Zuzanna jedzie samochodem do biura, myśląc, co to było.

Cały dzień kręci się z dokumentami jak wiewiórka w kołowrotku, w biurze przygotowują się do kontroli, wszystko musi być w porządku.

Zuzannie trzydzieści trzy i dwa lata po rozwodzie. Nie ma dziecka, mąż nie chciał, choć ona nalegała. Później zrozumiała, że nie może znieść męża i dzieci. Gdy odwiedziła ją młodsza siostra z bliźniaczkami, mąż od razu wyprowadził się, a wieczorem wrócił wściekły:

Nie mogę znieść tych małych, piszczą i krzyczą wszędzie Powiedz siostrze, niech nie przychodzi, kiedy jestem w domu.

Niedługo po tym rozwiedli się bez żalu. W biurze Zuzanna nie ma czasu na myślenie o Grzegorzu i jego porannym telefonie. Nie traktuje takich znajomości poważnie, a już na ślepe randki nie ma ochoty.

Zuzanno, przynieś mi te dokumenty, które wczoraj mi pokazywałaś mówi szef, zaglądając do gabinetu. Mam wątpliwości

Zuzanna jest u szefa uznawana za solidną specjalistkę, więc dostaje trudne zlecenia, wie, że dostanie dobrą premię. Niektóre koleżanki, zwłaszcza kobiety, szepczą:

Co ona tak wyczynia, że nasz pan Kierownik, zwany w podszewce Borysik, ciągle ją przydziela? Nie jesteśmy głupi i jeszcze premię przyznaje.

Najbardziej oburzona jest Rita, a jej odpowiedź przychodzi od Tomka:

Zazdrość to czarna magia, Rito, sama nie potrafisz nic dokładnie obliczyć. Nasz szef ma oczy jak sokół, widzi, na co każdy jest zdolny.

O, i ty tam? Coś się stało w tej polskiej fabryce?

Tomek nigdy nie kłóci się z kobietami, po prostu wyjaśnia sytuację sprawiedliwie.

W końcu praca się kończy, Zuzanna odetchnęła z ulgą, dzień był produktywny. Siada na parkingu, wsiada do swojego auta i rusza w drogę. Niespodziewanie skręca w stronę kawiarni Szczęście i zatrzymuje się, nie wysiadając.

Patrzy na przechodniów i klientów przy kawiarni. Przy wejściu stoi młody mężczyzna z bukietem białych róż, odwrócony w stronę przejścia, najwyraźniej czekający, aż dziewczyna przyjdzie.

Mężczyzna w końcu odwraca się i Zuzanna rozpoznaje go od razu.

To Grzegorz, moja pierwsza miłość wykrzykuje.

Od tej chwili nie spotyka go ponownie.

W liceum Grzegorz był jej idolą. Uczył się w klasie pierwszej, ona w trzeciej. Wokół niego było wiele dziewczyn, ale on nie zwracał uwagi na Zuzannę, bo była młodsza. Przyjaźnił się z Lidią, piękną i wyniosłą dziewczyną, której ojciec był burmistrzem, więc miała wszystko pod ręką.

Ciekawe, czy Grzegorz mnie czeka, czy kogoś innego Nie pamiętam go głosu, nie rozmawialiśmy Po szkole odjechał na studia. Nie spotkałam go od tamtej pory myśli Zuzanna. Dobrze, zobaczę, kogo czeka.

Grzegorz kręci głową, wyraźnie czekając kogoś, nieco nerwowy. Zuzanna powoli wysiada z auta i podchodzi do kawiarni. Gdy tylko zobaczy dziewczynę zbliżającą się do wejścia, szeroko się uśmiecha.

Nie pomyliłem się pomyślał to ona. Tak wyobrażałem ją w głowie.

Podchodzi i podaje róże.

Zuzanno, to dla Ciebie.

Skąd wiesz, że lubię białe róże?

Wyobrażałem sobie tę scenę, a intuicja podpowiedziała mi białe.

Nie wydajesz mi się znajomy, ale wiem, że jesteśmy z tej samej szkoły, choć byłam młodsza. Nie patrzyłeś na mnie wtedy.

Zuzanno, byłaś naszą najlepszą siatkarką w szkole, pamiętam twoje serwisy, rzadko ktoś je odbijał. Byłaś mała, ale piękna, długie i smukłe nogi zawsze podkreślały twój styl wspomina, a ona zdziwiona, skąd pamięta jej nogi, przypomina sobie wspólne mecze.

W kawiarni siedzą do późna, potem rozjeżdżają się własnymi autami i umawiają się na kolejny wieczór. Od tego czasu spotykają się, rozmawiają i trochę żałują straconego czasu.

Po pół roku Grzegorz i Zuzanna biorą ślub, a po roku mają piękną córeczkę i potem syna. Są szczęśliwi i często wspominają szkolne lata. To nocne, przypadkowe spotkanie doprowadziło do szczęśliwego małżeństwa choć kiedyś już się znali. Życie ich rozdzieliło, ale los potrafi połączyć w każdy sposób.

Rate article
Fajna Tajna
Randka w ciemno: Odkryj swoją drugą połówkę w nieznanym świecie miłości!