Ojciec Sary postanowił wychować córkę jak chłopca, bo spodziewał się syna, lecz na świecie pojawiła się dziewczynka. Sama Sara długo nie była pewna, czy czuje się chłopcem, czy dziewczyną – aż do dnia, w którym wszystko się zmieniło!

Ojciec Zofii postanowił wychować swoją córkę jak chłopca w dniu, w którym się urodziła spodziewał się syna, ale los sprawił, że pojawiła się ona. Dorastając otoczona chłopakami, Zofia czuła się jednym z nich, a jej rodzice często żartowali z jej wybitnie kobiecego imienia. Najchętniej ubierała luźne dżinsy i obszerne koszulki, a długie włosy zawsze związywała w prosty kucyk. Gdyby ktoś nie dostrzegł jej końskiego ogona, patrząc tylko na zakurzoną postać powracającą z podwórka, uznałby ją za chłopaka.

Mimo nietypowego wychowania, podczas studiów Zofia zaczęła się zmieniać stała się kobietą pewną siebie, dojrzałą, ze smakiem. Pewnego wieczoru dostała zaproszenie na urodzinową imprezę swojej koleżanki z roku. Mama Zofii długo wahała się, czy pozwolić jej wyjść tak późno z domu, lecz ostatecznie uległa, pod warunkiem że córka regularnie będzie do niej dzwonić w trakcie nocy.

Zofia postanowiła tym razem przyjść na przyjęcie jak należy. Założyła krótką czerwoną sukienkę i delikatne szpilki, wyglądając olśniewająco kobieco. Gdy ojciec zobaczył ją idącą przez korytarz, nie potrafił powstrzymać łez bo zawsze widział w niej silnego, twardego chłopaka, a nie taką kruchą, uroczą pannę.

Wracając do domu z imprezy, Zofia natknęła się na trzech pijanych mężczyzn, którzy zaczęli ją zaczepiać. Zanim zdołali jej zrobić krzywdę, pojawił się nieoczekiwany wybawca wysoki chłopak trzymający w rękach coś, co do złudzenia przypominało kij do baseballu. Mężczyźni natychmiast uciekli, a Zofię ogarnęła fala ulgi i wdzięczności wobec swojego ratownika, Jakuba.

Zofia i Jakub szybko się zaprzyjaźnili, a wkrótce potem zaczęli być razem. Po kilku latach pobrali się ona została nauczycielką wychowania fizycznego, on zaś zdobył poważaną posadę w energetyce w Warszawie. Związek Zofii i Jakuba budowany był na wzajemnym zrozumieniu i szacunku. Doczekali się córeczki. Mimo że Jakub trzymał się tradycyjnych wyobrażeń o kobiecości, dbał, by ich córka rosła na odważną i pewną siebie kobietę, a on sam zawsze był jej podporą i opiekunem. Zofia cieszyła się, mogąc wspólnie tworzyć taką rodzinę, a jej ojciec patrząc na Jakuba wreszcie odnalazł syna, którego kiedyś tak bardzo pragnął.

Rate article
Fajna Tajna
Ojciec Sary postanowił wychować córkę jak chłopca, bo spodziewał się syna, lecz na świecie pojawiła się dziewczynka. Sama Sara długo nie była pewna, czy czuje się chłopcem, czy dziewczyną – aż do dnia, w którym wszystko się zmieniło!