Ojciec otrzymał zaszyfrowaną wiadomość od syna i zrozumiał, że musi natychmiast działać

Wyobraź sobie taką sytuację: moja nastoletnia córka Zuzanna wychodzi wieczorem na miasto ze swoimi znajomymi. Jak to bywa u troskliwych rodziców, dzwonię do niej, żeby sprawdzić, czy wszystko u niej w porządku. Trochę zdenerwowana, oczywiście zapewnia mnie, że tak. Jednak nawet to tak nie gwarantuje mi spokoju bo przecież niejednokrotnie dowiedziałam się później, że po raz pierwszy spróbowała wtedy piwa, czy nawet czegoś mocniejszego.

Pamiętam, jak podczas rozmów z innymi rodzicami ten temat pojawiał się nie raz. Zresztą, osobiście dobrze wiem, jak trudne bywają takie momenty sama przecież kiedyś byłam nastolatką w Warszawie. Chciałabym, żeby Zuza miała do mnie na tyle zaufania, by poprosić mnie o pomoc, jeśli znajdzie się w trudnej sytuacji, a nie tylko mówiła jest okej, bo tak wypada, albo bo boi się opinii rówieśników.

Jakiś czas temu wpadłam na prosty sposób. Zaproponowałam Zuzannie, żebyśmy mieli swój mały szyfr dyskretny znak S.O.S. Ustaliłyśmy, że jeśli będzie się czuła niekomfortowo, przesyła mi po prostu wiadomość z literą X. Obojętnie, czy napisze ją do mnie, do taty Marcina, do brata Szymona czy siostry Oli. Po otrzymaniu takiego sygnału, któraś z nas ma od razu do niej zadzwonić.

Rozmowa wygląda następująco:

Halo, Zuza? Cześć mamo. Słuchaj, coś się wydarzyło u nas w domu, muszę cię natychmiast odebrać. Ale co się stało? Wyjaśnię wszystko na miejscu, szykuj się, będę za pięć minut.

Wtedy Zuzia może spokojnie powiedzieć koleżankom i kolegom, że musi pilnie wrócić do domu bo coś się wydarzyło. Nikt nie robi jej wyrzutów, nie wyśmiewa, nie zostaje z łatką tchórza ani córeczki mamusi wychodzi, mając powód, który wszyscy są w stanie zrozumieć. Dzięki temu ma zaufanie do rodziców, a przy okazji łatwiej radzi sobie z presją grupy.

Najważniejsze jest dla mnie jedno nigdy nie zostawiłabym Zuzanki w potrzebie. Wiem, jak łatwo stracić zaufanie nastolatka, a trudniej je potem odbudować. Dla mnie najcenniejsza jest nasza relacja: chciałabym, żeby córka zawsze wiedziała, że może wybrać to, co naprawdę dobre, a nie to, czego oczekują inni. Tego uczy nas życie w Polsce liczy się uczciwość, bezpieczeństwo i rodzina. I tego właśnie chciałabym nauczyć własne dzieci.

Rate article
Fajna Tajna
Ojciec otrzymał zaszyfrowaną wiadomość od syna i zrozumiał, że musi natychmiast działać