Niebieska nić

Niebieska żyłka

Jakże ją kochał Wojtek. Szalał z miłości, stał pod jej oknami późnymi wieczorami, cieszył się, gdy tylko udało mu się dostrzec jej sylwetkę. Wydawała mu się niedostępna i nieosiągalna. Rozczulała go jej delikatność, blada, cienka skóra, przez którą prześwitywały niebieskawe nitki żyłek. I dusił się od czułości i miłości.

Na szkolnym noworocznym balu Wojtek zaprosił ją do tańca. Justyna była od niego niższa, tańczyło się z nią niewygodnie. Drżały mu ręce, na czole wystąpił pot, a wilgotne dłonie na jej talii zdawały się płonąć. Nie mógł zapanować nad emocjami i palił się ze wstydu, wiedząc, że ona to czuje. Gdy muzyka ucichła, Wojtek odsunął się od Justyny i w końcu mógł swobodnie odetchnąć.

Zastanawiało go, dlaczego inni chłopcy nie zakochali się w niej.

Na przykład Krzyśkowi podobała się postawna Marzena z długimi, silnymi nogami. Gdy Marzena biegała po boisku na lekcjach wf-u, górując głową nad innymi dziewczynami, jej wysoko związany kucyk kołysał się jak wahadło.

Dla Wojtka ideałem kobiecej piękności była drobna Justyna. Była jego obsesją, natrętnym marzeniem, chorobą. Mama Wojtka nie podzielała fascynacji syna tą kobietką. Śliczna, ale jakaś wątła. Podzieliła się swoimi obawami z ojcem.

— Trzeba coś z tym zrobić. Oderwij go od tej wychudzonej. Nie jest dla niego odpowiednia. Nie wiadomo, co jej chodzi po głowie. Jakaś taka nie z tego świata, zbyt krucha. Co z niej za żona i gospodyni? I to imię jakieś obce, nie nasze. Namów go, żeby wyjechał na studia do innego miasta, na przykład do Krakowa. Tylko lepiej, żeby był od niej z dala.

Ojciec przystał na to i porozmawiał z synem po męsku. Powiedział, że w Krakowie więcej możliwości, po prestiżowej uczelni czeka go świetlana przyszłość. Że gotowi są nawet opłacić studia, jeśli nie dostanie się na stypendium. I Wojtek się zgodził.

Nad łóżkiem w akademiku powiesił zdjęcie Justyny, powiększone z klasowej fotografii. Ale Justyna została w domu, a Wojtek był młody. ZdobywaAle już nigdy nie wrócił do tamtych emocji, które kiedyś paliły go tak mocno, że aż bolało.

Rate article
Fajna Tajna
Niebieska nić