“Nie chcę mieć kolejnej synowej, a ty rób jak uważasz!” – powiedziała matka do swojego syna.

Marek właśnie kończył studia na Uniwersytecie Jagiellońskim, gdy nagle wpadł na pomysł, by oświadczyć się swojej pierwszej miłości ze szkoły średniej, Malwinie! Malwina była ładną dziewczyną, ale oprócz urody wyróżniała się też dobrocią i inteligencją. W tym czasie również kończyła pracę magisterską. Młodzi obiecali sobie, że pobiorą się zaraz po zakończeniu studiów.

Marek postanowił powiadomić matkę o swoim pomyśle, lecz ona nie miała dla niego dobrych wieści. Powiedziała synowi, że będzie mógł poślubić tylko sąsiadkę Augustynę albo nikogo. Zapytała go wtedy, co liczy się dla niego bardziej: kariera czy miłość? Matka marzyła o tym, by jej syn osiągnął sukces i został kimś wielkim.

Augustyna pochodziła z zamożnej rodziny z Krakowa, a poza tym od dawna podkochiwała się w Marku. Marek jednak uwikłał się w relację z Malwiną, która nie miała wpływowych rodziców ani “dobrego domu”. Do tego matka Malwiny miała nie najlepszą opinię wśród sąsiadów Co ludzie powiedzą?

Nie potrzebuję nowej synowej, rób co chcesz! powiedziała matka Markowi, tonem ostrym jak zimowy wiatr z Wisły.

Marek długo próbował przekonać matkę, lecz ta była nieugięta. W końcu zagroziła, że jeśli ożeni się z Malwiną, to ich przeklnie. Marek przestraszył się. On i Malwina spotykali się jeszcze przez pół roku, ale ich uczucie powoli gasło.

Ostatecznie Marek poślubił Augustynę. Dziewczyna naprawdę go kochała, lecz postanowili nie organizować wesela Marek nie chciał, by Malwina mogła choćby zobaczyć ich zdjęcia ślubne. Tak zaczęli wspólne życie. Co tu dużo mówić? Augustyna pochodziła z bogatego domu, a Marek zamieszkał w ich przestronnym mieszkaniu na Starym Mieście. Rodzice Augustyny pomagali mu wejść na ścieżkę kariery w jednej z prestiżowych firm, lecz szczęście nigdy go nie odwiedziło.

Marek nie chciał dzieci. Kiedy Augustyna zrozumiała, że nie uda jej się namówić go na potomstwo, sama zdecydowała się złożyć pozew o rozwód. Gdy do tego doszło, Marek był już po czterdziestce, a Augustyna miała trzydzieści osiem lat. Później urodziła dziecko i naprawdę poczuła szczęście.

Marek ciągle śnił o Malwinie, próbował ją odszukać, lecz bez skutku. Wyglądało, jakby Malwina rozpłynęła się w powietrzu. Dopiero później dowiedział się od znajomego, że po ich rozstaniu Malwina wyszła za pierwszego lepszego mężczyznę, który okazał się łajdakiem.

Od tamtej pory Marek zamieszkał w starym mieszkaniu rodziców na Kazimierzu i popadł w alkoholizm. Cały czas patrzył na zdjęcie Malwiny Nigdy nie zdołał wybaczyć matce.

Rate article
Fajna Tajna
“Nie chcę mieć kolejnej synowej, a ty rób jak uważasz!” – powiedziała matka do swojego syna.