Nie mogłem dogadać się z moją teściową.
Na początku próbowaliśmy wszyscy mieszkać razem, ale wytrzymaliśmy jedynie miesiąc.
Z teściem miałem całkiem niezłe stosunki, potrafiliśmy się dogadać bez większych problemów. Natomiast z jego żoną od początku było dużo trudniej. Już przy pierwszym spotkaniu poczułem, że nie przypadłem jej do gustu.
Zły garnek wziąłeś! wykrzykiwała do mnie ziemniaki też nie tak się gotuje
Podobnych uwag słyszałem od niej właściwie bez przerwy.
W końcu przeprowadziliśmy się z żoną do wynajmowanego mieszkania. Wtedy dowiedzieliśmy się, że będziemy mieli dziecko. Ojciec mojej żony upomniał teściową, żeby mnie nie denerwowała, bo to nie służy przyszłej wnuczce.
O, ależ z niej charakter powtarzał mój teść jak była młoda, też bywało ciężko, a na stare lata to już w ogóle Ożeniłem się z nią, bo czekała na mój powrót z wojska, później już tylko przyzwyczajenie zostało.
Rzeczywiście, przez całą ciążę teściowa była spokojniejsza, ale zaraz po narodzinach naszej córki znów zaczęły się kłopoty. Nasza Weronika przyszła na świat pięć tygodni za wcześnie, choć na szczęście była całkowicie zdrowa.
To nie może być wasze dziecko zarzuciła mojej żonie teściowa.
Jesteś ślepy? Nie zauważyłeś, dlaczego urodziła się przed czasem? To córka innego!
Na szczęście mój ojciec stanął za mną murem i bronił mnie przed tymi zarzutami. Ostatnim razem nawet wyrzucił teściową za drzwi. Nie chciała poznać swojej wnuczki i odmówiła pogodzenia się. Za to teść często nas odwiedzał i przynosił drobiazgi, choć potem miał w domu za to nieprzyjemności.
Nie wiem, co oglądał mój teść w telewizji, ale kiedy Weronika skończyła trzy lata, zabrał ją na spacer, a przy okazji zrobił test DNA. Chciał w ten sposób udowodnić coś swojej żonie.
Nie ma syna w domu? spytał nagle zdezorientowany, stojąc na progu W sumie to i lepiej, bo wziąłem wyniki testu DNA. I wyobraź sobie twoja teściowa miała rację. Komu urodziłaś córkę? To nie jest nasze dziecko!
Zamurowało mnie. Nawet nie wiedziałem, że taki test był robiony. Byłem jednak pewny, że to dziecko mojej żony jest moje.
Potem razem zrobiliśmy z żoną badania i potwierdziliśmy bez wątpliwości ojcostwo. Okazało się, że to teść nie był biologicznym dziadkiem Weroniki.
A więc tak na mnie czekałaś, aż wrócę z wojska! oburzał się starszy pan.
Po tych wszystkich latach zdecydowali się na rozwód, choć teściowa jeszcze długo błagała o wybaczenie.
Czasem zanim rzucisz oskarżenia innym, warto najpierw spojrzeć na siebie.
Jakie jest twoje zdanie w tej sprawie?


