Moja własna mama próbuje wyrzucić moją rodzinę ze swojego mieszkania. Jak może nam to zrobić?

Ostatnio pokłóciłem się mocno z moją mamą. Dzieje się tak, bo mieszkamy razem w tym samym mieszkaniu w Warszawie, a mama od lat próbuje mnie wyprawić na swoje. Oczywiście bez skutku, bo jestem tam zameldowany. Przez ten czas usłyszałem chyba wszystkie możliwe wymówki i argumenty. No i chciałem mieć dobre relacje z najbliższymi.

Może i Ty uznasz, że mieszkanie z mamą mając trzydzieści lat nie jest normalne. Zgadzam się, ale kiedy ożeniłem się z Anną, nie mieliśmy żadnej alternatywy. Potem pojawiły się dzieci i nie było czasu ani pieniędzy na przeprowadzkę.

Często brakuje nam pieniędzy. Moje wynagrodzenie jest skromne, a mój żona pracuje z domu i nie zawsze ma zlecenia. Czasem przez całe tygodnie nie zarabia nic, więc nasz budżet jest bardzo niestabilny. Ledwo stać nas na spłatę kredytu za samochód, który przecież był nam naprawdę potrzebny. Mamie też nie podoba się obecna sytuacja.

Dlatego dalej mieszkamy pod jednym dachem. W sumie podział kosztów mediów i zakupów jest dużo wygodniejszy. No i zawsze mogę zostawić synów pod opieką mamy, co jest praktycznie nieocenione. Jednak od dwóch lat mama nie daje spokoju ciągle daje do zrozumienia, że powinniśmy kupić własne mieszkanie i się wyprowadzić.

Chciałbym, ale skąd wziąć tyle pieniędzy? Na początku mówiła o tym delikatnie, a ja wyjaśniałem spokojnie, że nie mamy takiej opcji, lecz stopniowo coś tam odkładać próbujemy. Z biegiem czasu stało się to nie do zniesienia i kłócimy się o to bardzo często.

Mój żona nie chce się angażować, żeby nie mieć konfliktów z teściową, i rozumiem ją, chociaż czasem brakuje mi jej wsparcia.

Ale co ona może zrobić? Najlepszym rozwiązaniem byłoby kupno mieszkania, ale nie będziemy mogli tego zrobić, dopóki nie spłacimy kredytu samochodowego.

Rozumiem, że mama chce trochę ciszy i spokoju na stare lata, ale to chyba nie jest powód, żeby nas wyrzucać z mieszkania. Przecież wiele razy słyszałem, że mama zamierza przekazać mi ten lokal, więc po co się tułać?

Niedawno doszło do wielkiej awantury teraz ze sobą w ogóle nie rozmawiamy. Wszystko przez to, że zmarła ciocia i zostawiła mamie kawalerkę.

Myślałem, że to świetna wiadomość mama mogłaby przeprowadzić się do tej mniejszej kawalerki i wreszcie mieć to, czego pragnie.

Ale mama nie tylko nie chce opuścić obecnego mieszkania, lecz również odmówiła oddania nam kawalerki. Powiedziała, że musimy sobie sami radzić.

Czy to normalne? Jak mamy dalej ze sobą funkcjonować? Dziś, pisząc te słowa, uświadomiłem sobie jedną rzecz z rodziną najlepiej wychodzi się tylko na zdjęciach. Czasem trzeba szukać kompromisu lub po prostu nauczyć się odpuszczać dla własnego spokoju.

Rate article
Fajna Tajna
Moja własna mama próbuje wyrzucić moją rodzinę ze swojego mieszkania. Jak może nam to zrobić?