Moja synowa obraziła się na mnie przez mieszkanie i nastawia przeciwko mnie mojego syna – uważa, że …

Moja synowa obraziła się na mnie z powodu mieszkania i zaczęła nastawiać mojego syna przeciwko mnie.

Mój syn związał się z dziewczyną, której intencje są wątpliwe manipuluje nim, jak jej się podoba. Ostatnio zaczęła odwracać go ode mnie. Wmawia mu, że nie zależy mi na ich szczęściu, bo myślę tylko o sobie. Doszła do takich wniosków dlatego, że odmówiłam zamiany mieszkań.

Mój mąż odszedł kilka lat temu, a syn jest moim jedynym dzieckiem. Wychowałam go w miłości i trosce, zapewniłam mu dobrą edukację. Przed ślubem mieszkał ze mną. Już na studiach zaczął pracować, a po otrzymaniu dyplomu od razu dostał dobre stanowisko.

Syn był moją dumą. Porządny człowiek, świetnie dawał sobie radę w pracy. Razem z mężem nie mogliśmy kupić mu mieszkania zawsze żyliśmy raczej skromnie. Swoje M2 kupiliśmy dopiero koło czterdziestki, wcześniej gnieździliśmy się po wynajmowanych kątach, więc nie było szans, by odłożyć jeszcze na drugie mieszkanie dla dziecka. Ale przecież i mnie, i mężowi się to udało jemu też powinno.

Kiedy Artur oznajmił mi, że spotyka się z dziewczyną, byłam bardzo szczęśliwa. Starałam się mieć z synową dobre relacje nigdy jej nie krytykowałam, nie narzekałam. Nie miało dla mnie znaczenia, kim będzie moja synowa, najważniejsze, by syn z nią był szczęśliwy. Na początku bardzo polubiłam Wiolettę wydawała się uprzejma, skromna. Ale dopiero po ślubie pokazała swoje prawdziwe oblicze.

Po ślubie Artur i Wioletta wyjechali w podróż poślubną, a wróciwszy, Wioletta rzuciła pracę. Tłumaczyła, że szefowa miała do niej wieczne pretensje i musi znaleźć coś lepszego. Na tym się jednak nie skończyło. Już dwa lata siedzi na utrzymaniu mojego syna i nie zamierza pójść do pracy.

Artur i Wioletta mieszkają w jej kawalerce na obrzeżach Warszawy. Ponieważ Wioletta nie pracuje, syn nie może sobie pozwolić na nowy lokal, bo całą pensję Wioletta wydaje na kosmetyczki i nowe ciuchy w najmodniejszych butikach.

Nie potrafię pojąć, jak można przez dwa lata nie znaleźć pracy. Wydaje mi się, że ona ściemnia, jakoby chodziła na rozmowy rekrutacyjne. Najpewniej podoba jej się życie na koszt mojego syna.

Zapytałam ją kiedyś, czy planują dziecko.

O jakim dziecku pani mówi, skoro dusimy się tu w klitce? odpowiedziała.
Może warto by trochę odłożyć na wkład własny do kredytu? zaproponowałam.
Nie ma z czego, ledwo starcza nam do pierwszego odpowiedziała Wioletta.

Powstrzymałam się od komentarza, że gdyby pracowała, już dawno mogliby coś odłożyć. Gdyby próbowali oszczędzać na nowe mieszkanie, na pewno bym im pomogła, bo mam coś odłożone. Ale teraz nie chcę dawać im pieniędzy, bo wiem, że synowa wszystko wyda na głupoty.

Ostatnio Wioletta zaczęła mówić o dziecku. Zaczęła narzekać, że czas leci i trzeba pomyśleć o potomku, ale jak tu wychowywać dziecko w takich warunkach? Artur zaczął jej przytakiwać.

Mamo, wiesz, my z Wiolettą zastanawiamy się, czy nie zgodziłabyś się zamienić z nami mieszkań. Nie będziemy robić żadnych umów, po prostu się przeprowadzamy i już. Nam zniknie problem hipoteki, a kawalerka spokojnie wystarczy ci do życia.

To, co usłyszałam od syna, bardzo mnie zabolało. Sama by tego nie wymyśliła. Powiedziałam, że nie chcę opuszczać mojego domu, bo przecież starych drzew się nie przesadza.

Zostało pani parę lat do emerytury, a potem damy pani wnuki uśmiechnęła się Wioletta.

Odmówiłam ich wielce korzystnej “oferty”, bo nie chciałam wyprowadzać się z mojego mieszkania.

Po tej rozmowie Artur jeszcze parę razy próbował podejmować ten temat, a słowa, które słyszałam, bolały mnie coraz bardziej. Mój syn nigdy nie próbował wyłudzić czegokolwiek od innych, a teraz jego żona do tego go namawia.

Wracajmy, mówiłam ci, że twojej matce nie zależy na tym, czy będziemy mieć dziecko. Nawet palcem by nie kiwnęła! Wioletta syknęła podczas ich ostatniej wizyty.

Po tej wizycie syn przestał się ze mną kontaktować. Nie odbiera telefonów, nie oddzwania. Nie rozumiem, dlaczego mój syn tak się zmienił. Przecież nie jest głupi ale kiedy jego żona jest obok, wydaje się jakby topił się we śnie, w którym wszystko jest na opak i nic nie idzie logicznie.

Rate article
Fajna Tajna
Moja synowa obraziła się na mnie przez mieszkanie i nastawia przeciwko mnie mojego syna – uważa, że …