Moja matka jest ciężko chora, a ja nie czuję z tego powodu emocji. Zasłużyła na to.

Moja matka jest ciężko chora, a ja nie odczuwam z tego powodu żadnych emocji. Zasłużyła na to.

W naszej klatce mieszka starsza kobieta o imieniu Wanda. Zawsze była dla wszystkich życzliwą sąsiadką, gotową pomóc zarówno słowem, jak i czynem. Gdy moja matka zachorowała, Wanda nie raz przychodziła do nas, by opiekować się nią, gdy byłam w pracy lub zajmowałam się dziećmi. Pielęgnowała moją matkę, pomagała w domu, i dzięki jej troskliwości stan zdrowia mamy się poprawiał.

Jednak po jakimś czasie sama Wanda ciężko zachorowała. Jej stan okazał się znacznie poważniejszy i musiała trafić do szpitala. Do tej pory byłam przekonana, że Wanda jest samotna, że nie ma ani dzieci, ani krewnych. Okazało się jednak, że ma sporą rodzinę: syna, który zajmuje wysokie stanowisko w dużej firmie, córkę – odnoszącą sukcesy bizneswoman, kilkoro wnucząt. Wszyscy żyją w dostatku, ale przez cały czas, gdy byliśmy sąsiadami nigdy nie widziałam, by ktoś ją odwiedzał.

Gdy Wanda trafiła do szpitala, jej córka pojawiła się tylko po to, by zebrać potrzebne rzeczy. Spotkałam ją w klatce schodowej i spróbowałam zaoferować pomoc, podzielić się swoim doświadczeniem w opiece nad chorymi. Jej odpowiedź jednak mnie zszokowała:
– To mnie nie dotyczy. Przyniosłam to, co kazali lekarze, więcej nie trzeba. Niech podziękuje, że w ogóle się tu zjawiłam.

Byłam oszołomiona takim chłodem. Jak można tak traktować własną matkę? Przynieść rzeczy z listy i odejść, nie okazując odrobiny współczucia.

Każdego dnia po pracy odwiedzałam Wandę w szpitalu – starałam się ją wspierać, opowiadałam o tym, co się dzieje, próbowałam dodać otuchy. Potem wracałam do domu i nie mogłam przestać myśleć o jej córce, o tej obojętności.

Moja matka, gdy się o tym dowiedziała, powiedziała tylko:
– Nie znasz ich rodzinnych relacji. Może nie bez powodu dzieci się od niej odwróciły.
– Ale przecież to jej matka, cokolwiek by nie było.
– Gdyby wszyscy myśleli tak jak ty, świat byłby lepszy.

Te słowa dały mi do myślenia. Rzeczywiście, nie zawsze znamy całą prawdę o cudzych rodzinach, o tym, jakie tam panowały stosunki, jakie rany i urazy skrywają się przed obcymi. Ale mimo wszystko trudno mi pojąć i zaakceptować taką obojętność wobec osoby, która dała ci życie.

Rate article
Fajna Tajna
Moja matka jest ciężko chora, a ja nie czuję z tego powodu emocji. Zasłużyła na to.