Moja mama zawsze stała po stronie mojego ojczyma. Pewnego dnia nie mogłam tego dłużej znieść i postanowiłam zakończyć to raz na zawsze.

Drogi Dzienniku,

Zawsze miałam wrażenie, że matka, Anna, stoi po stronie mojego ojczyma, Jana. Pewnego dnia nie wytrzymałam i postanowiłam położyć kres tej sytuacji.

Przez długie lata mieszkałam razem z mamą i moją młodszą siostrą, Jagodą. Nasza babcia Zofia, mieszkająca niedaleko, często nas odwiedzała. Nie pamiętam już mojego biologicznego ojca, ale ojca Jagody Jana wspominam doskonale.

Na początku Jan był wobec mnie łagodny, jednak po pewnym czasie oboje zdawali się zapominać o mojej obecności. Ojczym często podnosił rękę, by mnie ukarać. Płakałam z tego powodu, ale nie chciałam mówić matce. Dopiero gdy pewnego dnia zobaczyła własnymi oczami, jak mnie traktuje, wszystko się zmieniło.

Między matką a Janem wybuchła kłótnia, po której on zniknął z naszego życia na dobre. Od tego momentu pozostaliśmy we trójkę i poczuliśmy prawdziwe szczęście. Babcia Zofia często opiekowała się Jagodą. Po ukończeniu liceum postanowiłam podjąć studia w Krakowie, choć pierwotnie marzyłam o zagranicznym kierunku. Nie mogłam jednak zostawić rodziny.

Pewnego dnia Anna zasugerowała, żebyśmy sprzedali nasze dwa mieszkania moje i babci i kupili trzypokojowe lokum. Tak mielibyśmy miejsce dla wszystkich pod jednym dachem. Zgodziłam się, wprowadziliśmy się do nowego mieszkania: ja miałam własny pokój, Jagoda mieszkała z babcią, a Anna w trzecim pokoju. Wszyscy byliśmy szczęśliwi.

W nowym bloku Anna poznała sąsiada, pana Kazimierza, który miał już lata i był rozwiedziony. Od tamtej chwili zaczynał zwracać uwagę na Annę, a ona rozkwitała jak wiosenny kwiat.

Później do domu przywitał się wujek Robert. Postanowił wynająć swoje mieszkanie. Na początku wszystko wydawało się w porządku, ale wkrótce zaczął nas obrażać, zwłaszcza mnie. Często dochodziło do spięć, a matka zawsze stała po jego stronie.

Czułam się coraz bardziej niekomfortowo. Zdecydowałam więc przeprowadzić się do Gdańska, by kontynuować studia. Mamie nie przeszkadzało to wręcz odetchnęła z ulgą, bo nie musiała już wybierać między mną a wujem. Jednak ja nie poczułam ulgi. Zastanawiam się, jak można poświęcić własne dziecko na rzecz innego mężczyzny.

Z żalem patrzę w przyszłość, ale wiem, że muszę iść dalej, choć serce ciągle krwawi.

Rate article
Fajna Tajna
Moja mama zawsze stała po stronie mojego ojczyma. Pewnego dnia nie mogłam tego dłużej znieść i postanowiłam zakończyć to raz na zawsze.