Mój ukochany wciąż jest żonaty ze swoją żoną i mają razem córkę

Słuchaj, muszę Ci się czymś zwierzyć mój ukochany nadal jest żonaty ze swoją żoną i ma z nią córkę.

Naprawdę bardzo kocham swojego partnera. Jesteśmy razem już ponad siedem lat i mamy sześcioletniego syna. On bardzo dużo czasu spędza właśnie z naszym Maćkiem, zabiera go często do warsztatu samochodowego albo na wspólne wycieczki. Dba też o mnie potrafi przynieść mi bukiet kwiatów bez okazji albo zorganizować romantyczny wieczór w ulubionej knajpce w Warszawie. Żyjemy całkiem normalnie, jesteśmy taką zwyczajną szczęśliwą rodziną.

Ostatnio, pożyczyliśmy trochę pieniędzy od rodziców i udało nam się kupić nasze pierwsze własne mieszkanie. Lubię być gospodynią cieszy mnie, kiedy w domu jest posprzątane, przytulnie i pachnie świeżym sernikiem, który właśnie upiekłam. Pracuję trochę na lewo, ale zarabiam tyle, że możemy żyć spokojnie. Planuję sporo zmian w tym mieszkaniu i chciałabym te marzenia spełniać na każdym kroku! Pracuję w salonie kosmetycznym i mam też kilka klientów po godzinach. Mój partner też zarabia bardzo dobrze. Nie prowadzimy jakiegoś wystawnego życia, ale jeśli postawimy sobie cel wyjazd na Mazury czy kupno lepszej pralki potrafimy na to uzbierać. Chcieliśmy kiedyś kupić domek za miastem, ale stwierdziliśmy, że to jeszcze nie ten moment.

Lubię naszą codzienność i naprawdę uważam, że mam świetny związek, mimo że poznaliśmy się dosyć późno. Zawsze powtarzam, że opłacało się czekać na takiego faceta.

Mój Jasiek bardzo dobrze dogaduje się ze swoją córką z poprzedniego związku, pomaga jej finansowo i utrzymuje kontakt z teściami z tamtej strony, bo ona właśnie tam mieszka. Gdzie dokładnie przebywa jego żona i co się z nią dzieje, szczerze mówiąc nigdy mnie nie interesowało.

Nie ściągnęłam go od żony, bo już dawno mieszkał sam, żył na własną rękę. Ale coraz bardziej mnie martwi jedno on dalej nie wziął z nią rozwodu. W pracy, jak ktoś pyta czemu jeszcze się nie pobraliśmy, rzucam z uśmiechem, że wszystko w swoim czasie. Przecież najważniejsze, że u nas dobrze, a ślub to tylko papier.

Moja mama ostatnio wprost poprosiła, żebym postawiła Jaśkowi ultimatum jeżeli faktycznie mamy razem budować życie, niech wreszcie mi się oświadczy. Dla niej to niepojęte, że oficjalnie jest mężem innej kobiety. Tamta ma wszelkie prawa, ja tylko obowiązki. Nawet nasze nowe mieszkanie, choć ledwo się wprowadziliśmy, według dokumentów formalnie należy do niej. Jak to się w ogóle nazywa takie potrójne małżeństwo?

Rate article
Fajna Tajna
Mój ukochany wciąż jest żonaty ze swoją żoną i mają razem córkę