Mój przyjaciel uratował życie polskiej dziewczyny, ale nie mógł przewidzieć, co czeka go w przyszłości.

Pewnego słonecznego dnia wybrałem się z kolegą na wakacje nad Bałtyk. Siedzieliśmy właśnie w letniej kawiarni na plaży, przy stoliku, delektując się świeżą lemoniadą, kiedy zauważyliśmy tłum przy stoisku z lodami. Kolega, ciekaw jak zawsze, zaciągnął mnie tam, bo coś się działo.

Okazało się, że na piasku leżała nieprzytomna dziewczyna, obok niej kobieta w rozpaczy próbowała ją ocucić. Ludzie zamiast pomagać, gapili się i robili zdjęcia jakby oglądali mecz, a nie kryzys zdrowotny! Mój kolega Franek nie czekał ani chwili. Chwycił butelkę wody, polał dziewczynę, sprawdził puls i już był gotowy do akcji. Rzucił do mnie: “Dzwoń po karetkę!”

Po kilku minutach przyjechali ratownicy, zabrali dziewczynę do szpitala, ale zanim odjechali, podziękowali Frankowi. Franek uratował dziewczynie życie, a ja byłem w szoku. Nie tym, że Franek był bohaterem, tylko, że wszyscy inni tylko patrzyli albo filmowali. Może sam bym nie wiedział, jak się zachować hełm z bohaterskich czynów nie zawsze pasuje na głowę, ale najważniejsze, że dziewczyna została uratowana.

Następnego dnia, siedzimy znowu w tej samej kawiarni, zajadamy się rogalikami i popijamy kawę. Nagle podjeżdżają trzy wypasione auta naprawdę wypasione, takie, że człowiek marzy, żeby choć raz przejechać się takim po warszawskich ulicach. Franek komentuje z nutą zazdrości: “Fiu fiu, ja to bym kupił, gdybym nie musiał zbierać na samochód przez pół życia!”

Z samochodów wysiada sześciu mężczyzn, wyglądali jakby im się nie śpieszyło do śmiechu, raczej poważni. Idą prosto do nas, a jeden pyta: “Który z was uratował wczoraj Kasię?” Pokazałem palcem na Franka, bo ja tylko dzwoniłem.

Mężczyźni podziękowali Frankowi, wręczyli mu kluczyki do jednego z tych luksusowych samochodów. Okazało się, że byli braćmi dziewczyny i po prostu musieli jakoś podziękować za uratowanie ich ukochanej siostry. Franek przez pół dnia nie mógł dojść do siebie zbierał na auto przez trzy lata, a tu nagle, proszę bardzo, Polski cud nad Bałtykiem, dostał auto gratis. Jak w filmie, tylko bez popcornu i napisów końcowych!

Rate article
Fajna Tajna
Mój przyjaciel uratował życie polskiej dziewczyny, ale nie mógł przewidzieć, co czeka go w przyszłości.