Wiesz co, chciałam Ci opowiedzieć coś bardzo osobistego, bo chyba tylko Tobie potrafię się tak otworzyć. Wiesz, kiedyś u nas w domu i w ogóle wśród ludzi mówiło się, że jak już za kogoś wyjdziesz, to z nim jesteś na zawsze choćby nie wiem co się działo. Ale powiem Ci szczerze, teraz widzę, że nie ma sensu trzymać się kurczowo kogoś, kto nie daje Ci ani cienia czułości czy wsparcia. Po co marnować sobie życie dla faceta, który nawet nie zauważa, że Cię rani? Oczywiście, życie to nie bajka czasem rozstanie jest trudne, zwłaszcza kiedy w środku całego zamieszania są dzieci.
Mój pierwszy mąż zostawił mnie tak po prostu dosłownie z dnia na dzień. Zostałam z małym Antosiem, który niedawno skończył rok. Przyszedł, powiedział mi wprost, że już mnie nie kocha i się wyprowadza. Sześć lat byliśmy razem Bywało różnie, ale po narodzinach Antosia totalnie się zmienił. Szybko się denerwował, czepiał się dosłownie o wszystko, a co wieczór wymykał się z domu. Serio, domyślałam się, że ma jakąś inną kobietę Ale cały czas wypierałam te myśli z głowy. Aż w końcu spakował walizki i po prostu mnie zostawił.
Przez długi czas byłam sama, ale pół roku temu zupełnie niespodziewanie poznałam Filipa. Od razu okazał się kimś wyjątkowym. Nigdy nie zapomnę, jak po drugim spotkaniu zapytał mnie, czy nie potrzebuję pomocy z zakupami. Totalnie mnie zaskoczył, bo sama ciągle liczyłam każdą złotówkę. On od razu poszedł ze mną do sklepu i bez żadnego gadania kupił pieluchy, mleko, ubranka dla Antosia Wiesz, poczułam się trochę nieswojo, nie przywykłam do takiej szczerości. Ale czułam, że on chce pomóc z serca, a nie żeby się popisać czy coś.
Potem sama go poprosiłam raz o kawałek mięsa, bo ja już właściwie mięso kupowałam tylko od święta. Prawie cała moja wypłata leciała na raty kredytu za mieszkanie, które wzięliśmy z pierwszym mężem i na jakieś najtańsze produkty w Biedronce. Kiedyś nie bałam się brać kredytu, bo byliśmy przecież razem, planowaliśmy wspólną przyszłość A potem wszystko się posypało.
Pamiętam, jak Filip któregoś razu powiedział: Anka, wrzuć do koszyka, na co masz ochotę, naprawdę!. I powiem Ci, zaczęłam wtedy ryczeć jak dziecko. Pierwszy raz od bardzo dawna poczułam się naprawdę zaopiekowana. Na początku brałam tylko rzeczy, które były mi niezbędne, nawet nie patrzyłam w stronę słodyczy czy owoców szkoda mi było pieniędzy. A Filip jakby nigdy nic dorzucił pomarańcze i czekoladki, a potem przytaszczył do mnie dwie ogromne torby zakupów.
Spotykaliśmy się przez kilka miesięcy, coraz lepiej się poznawaliśmy i coraz bardziej byłam pewna, że Filip naprawdę mnie kocha i zależy mu na nas. On w ogóle nie szczędził pieniędzy na mnie i Antosia, nie liczył każdej złotówki, nie miał za złe, że coś trzeba kupić. Kompletnie inny facet niż mój eks. Przekonał mnie w stu procentach, że chce być ze mną na dobre i na złe. W końcu powiedzieliśmy sobie tak w kościele i już wiem, że drugi raz w życiu miałam szczęście nie tylko z mężczyzną, ale i z przyjacielem Antosia.
Wiesz co, powiem Ci szczerze obietnice i wielkie słowa są nic nie warte. Facet musi po prostu pokazać, że mu zależy tu, teraz, każdego dnia. Dzięki Filipowi znowu czuję się spokojna, wiem, że mogę z nim planować swoją przyszłość. Jestem szczęśliwa. I nigdy nie zamieniłabym tej codziennej, zwykłej troski na żadne bukiety róż czy bogactwa, bo one nie zapewniają poczucia bezpieczeństwa i miłości.
Patrz na mnie spotkałam Filipa i naprawdę wiem, co to jest szczęście. Czasem wystarczy mieć u boku faceta, który traktuje Cię po ludzku, który się troszczy i nie boi się odpowiedzialności. Kochaj siebie i pamiętaj, żeby wybierać kogoś, kto naprawdę na Ciebie zasługuje!



