Miłość, która nigdy się nie kończy – Historia Pawła: Od szalonej młodości, przez liczne romanse, aż …

NIEWYCZERPANA MIŁOŚĆ

Kiedyś wziąłem ślub z Danutą z prawdziwej miłości i na pełnym porozumieniu. Jednak z biegiem lat, uczucie, które kiedyś było czystym strumieniem, zaczęło wypływać z naszego domu. Po narodzinach naszej córki, Ewy, to już przestało być tylko strumykiem i przerodziło się w szeroką, rwącą rzekę. Moja miłość zaczęła się dzielić na przelotne romanse, krótkie zauroczenia, coraz częstsze fascynacje

Nigdy nie mogłem, a właściwie nawet nie chciałem, należeć tylko do mojej żony. Kobiety zdobywałem swoim męskim wdziękiem, bezczelną pewnością siebie i może jeszcze jakąś tajemniczą cechą Rozdawałem swoją niespożytą miłość wszystkim: szczupłym i tęższym, blondynkom i brunetkom, wesołym i zamyślonym, mężatkom i tym, które szukały szczęścia. A kobiety odwzajemniały mi tę sympatię.

Danutę charakteryzował niezwykły spokój. Nigdy nie słyszałem od niej wyrzutów i kobiecych awantur. Zwłaszcza, że nie zaniedbywałem jej jako mąż.

Ale wszystko zmieniło się, kiedy pojawiła się Joanna. To ona zawładnęła moim sercem i rozumem! Z nią, tylko z nią (nie licząc żony), spędzałem każdą wolną chwilę. Joanna miała męża, z którym co jakiś czas była w separacji, choć nigdy na długo. Dla niej byłem świeżym powiewem i całym światem. Ten związek przetrwał trzy lata.

Moja córka, Ewa, po zdaniu matury wyjechała do Stanów Zjednoczonych na wymianę studencką. Do rodzinnego Krakowa już nie wróciła. Zakochała się, wyszła za Amerykanina w Los Angeles i urodziła trójkę dzieci. Mnóstwo obowiązków, więc poprosiła rodziców o wsparcie. Jej mąż miał tylko ojca (Michael), mama już nie żyła.

Razem z Danutą polecieliśmy do córki. Przez dwa lata pomagaliśmy przy wnukach. W końcu poczułem, że muszę wrócić do Polski. Żona była zdziwiona. Po co? Nie tłumacząc się, spakowałem się i wróciłem prosto do Joanny.

No i jestem! Nie wyobrażam sobie życia bez ciebie! Powiedz słowo zostanę! Zaczarowałaś mnie, Joasiu!

Pawle, przecież wiesz, że jestem mężatką. Fajnie cię widzieć, ale nic więcej

Nie byłem gotów na odmowę kobiety, którą naprawdę kochałem. Po klęsce wróciłem do rodziny, do Los Angeles. Wtedy Danuta zgotowała mi niespodziankę.

Pawle, ustaliliśmy z Michaelem, że chcemy być razem. Nie widzę powodu, żebyś mi cokolwiek wyrzucał. Jesteś wolny, możesz odejść. Wnuki wychowam bez ciebie. I co ty mógłbyś im przekazać? powiedziała z satysfakcją w głosie.

Wiedziałaś o wszystkim? zapytałem niepewnie.

A jak myślisz? Życzliwi zawsze się znajdą uśmiechnęła się z triumfem.

Powróciłem do mieszkania w Krakowie. I znów podążyłem do Joanny.

Joasiu, może jednak spróbujemy razem? zapytałem z nadzieją.

Nie! Ty będziesz szaleć po Ameryce, a ja mam tu na ciebie czekać? To ty odszedłeś! Wiesz kto pomógł mi się pozbierać? Mój mąż! Pawle, to już koniec nie ustępowała Joanna.

Odrzucony, samotny mąż i kochanek, wróciłem do pustego mieszkania. Trzy dni nie wychodziłem z domu.

Zapukała do mnie młoda kobieta.

Dzień dobry, panie Pawle! Pozna mnie pan? Jestem koleżanką Ewy. Co słychać u Ewki? uśmiechnęła się i zarumieniła.

Wszystko dobrze. Jesteś Marysia? Pamiętam, pamiętam odpowiedziałem, udając obojętność.

Panie Pawle, a ma pan może trochę soli? W końcu jest pan moim sąsiadem odezwała się śmielej.

Przyjrzałem się jej miła, urocza dziewczyna.

Wchodź, Marysiu. Zapraszam na herbatę odparłem, ożywiając się nieco.

Panie Pawle, odkąd pamiętam, bardzo pana lubiłam. Jesteś moim ideałem! Co prawda wyszłam za mąż, ale pan z kimś zawsze był zajęty Ale ja jestem uparta! Doczekałam się!

Mam 56 lat, Marysia 33. Czekamy na nasze pierwsze dziecko.

Rate article
Fajna Tajna
Miłość, która nigdy się nie kończy – Historia Pawła: Od szalonej młodości, przez liczne romanse, aż …