– Jesteście bogatsi od Krystyny, więc prezenty powinny być odpowiednie – mruknęła teściowa.
– Nie mam pojęcia, co dać mamie – zamyślił się Wojtek, siadając obok żony na kanapie.
Odpowiedzią była wzruszona ramionami przez Anię. Wybór prezentu dla teściowej zawsze był dla niej wyzwaniem.
Relacje z Elżbietą Nowak miały napięty charakter niemal od samego początku.
Wojtek od razu wyczuł nastawienie matki i po rozmowie z żoną zdecydowali, że będą trzymali dystans.
Żadne z nich nie jest nic winne drugiemu. Rzadkie rozmowy telefoniczne i wspólne uroczystości, jeśli obie strony mają na to ochotę, to całe ich kontakty.
W tym roku Elżbieta Nowak postanowiła obchodzić jubileusz i zaprosiła znaczną część rodziny, w tym młode małżeństwo, na uroczystość.
– Właściwie mama powiedziała, że ucieszy się z każdego prezentu – nagle przypomniał sobie Wojtek.
– Zawsze tak mówi, a potem kręci nosem – zmarszczyła czoło Ania, wspominając. – Twoja siostra może jej dać wszystko, ale nie my!
Dziewczyna doskonale pamiętała, jak Elżbieta Nowak robiła im awantury o każdy prezent.
– Pamiętasz 8 marca? Co jej daliśmy? Wspaniały, drogi zestaw kosmetyków, a co dostaliśmy w zamian? Łzy i wyrzuty, że uważamy ją za starą i brzydką – westchnęła zamyślona Ania. – Który z naszych prezentów przyjęła dobrze? Złoto lub sprzęt, bo można ich wartość ocenić.
– Może jednak do niej zadzwonię i zapytam o prezent? – niepewnie powiedział mężczyzna.
– Jak uważasz – pokiwała głową dziewczyna.
Wojtek, chcąc pójść na łatwiznę, wybrał numer do matki, by dowiedzieć się, jaki prezent chciałaby dostać.
– Synku, niczego nie potrzebuję. Wystarczy, że przyjdziecie – to będzie dla mnie prezent – odpowiedziała nieśmiało Elżbieta Nowak.
– Mamo, a jednak? Nie obrazisz się potem? – zapytał pośpiesznie Wojtek.
– Nie, oczywiście! Ucieszy mnie każda drobnostka – zaśmiała się kobieta, a syn postanowił jej uwierzyć.
– Mama powiedziała, że możemy jej podarować, co chcemy – oznajmił żonie Wojtek.
Ania spojrzała na męża nieufnie. Nie bardzo wierzyła słowom teściowej.
Jednakże ponieważ Wojtek nalegał, aby wybrać prezent według własnego uznania, dziewczyna się poddała.
– Proponuję dać jej robota-odkurzacza, żeby nie musiała biegać po domu z rurą – obliczywszy budżet, odpowiedziała Ania.
Tym sposobem młodzi ustalili. Kupili Elżbiecie Nowak prezent za dwieście złotych i ze spokojnym sumieniem pojechali na jubileusz.
Jubilatka powitała syna i synową z radością na twarzy, która zmieniła się na niezadowolenie, gdy tylko zobaczyła pudełko z odkurzaczem.
– Po co? – mruknęła z ciężkim westchnieniem. – Synku, zanieś to do pokoju.
Ania przez chwilę stała osłupiała, patrząc na teściową, która nie doceniła jej prezentu.
Tuż za nimi do mieszkania weszła szwagierka z mężem. Podbiegła do matki i radosnym głosem powiedziała:
– Mamusiu, to dla ciebie!
– Dziękuję, kochana! Jakbyście wiedzieli! – Elżbieta Nowak rzuciła się, by objąć córkę.
Anię zaciekawiło, jaki to drogi prezent mogła dać teściowa, który tak ją ucieszył.
Ze zdumieniem zauważyła, że Krystyna wręczyła mamie zwykły zestaw kosmetyków za pięć złotych.
Ania spojrzała pytająco na męża, który również widział, co siostra podarowała Elżbiecie Nowak.
Po wyrazie twarzy Wojtka poznała, że był mocno niezadowolony z reakcji matki na ich prezent.
Kilka godzin mężczyzna się powstrzymywał, ale gdy Elżbieta Nowak znów zaczęła wychwalać prezent siostry, zdenerwował się.
– Mamo, możemy porozmawiać? – Wojtek odciągnął matkę na bok.
– Co się stało? – zapytała kobieta, podchodząc do syna. – Coś jest nie tak?
– Jest nie tak, mamo! Pytałem cię o prezent. Pamiętasz, co mi odpowiedziałaś? – z wyrzutem powiedział mężczyzna.
– Pamiętam…
– To dlaczego przyjęłaś nasz prezent tak niezadowolona, a z taniego zestawu ze sklepu jesteś wciąż zadowolona? – powiedział ze smutkiem Wojtek. – Tylko nie kłam, że mi się to wydawało.
– Nie będę. Jesteście bogatsi od Krystyny, więc prezenty powinny być odpowiednie – mruknęła Elżbieta Nowak.
– A my twoim zdaniem jakie dajemy? – zmarszczył brwi mężczyzna. – Tanie? Żebyś się cieszyła, powinniśmy do każdego prezentu dołączać paragon?
– Ojej, znowu zaczyna się – chciała jak najszybciej zakończyć ten temat rozmowy. – Co mogę zrobić, jeśli prezent od Krystyny spodobał mi się bardziej?
– Bo nie wiesz, ile nasz kosztował? – zażartował Wojtek. – Jeśli chcesz wiedzieć, to pięćset złotych!
– Tak drogo? – zrobiła gest zaskoczenia Elżbieta Nowak, udając zdziwienie.
Jednak kobieta szybko znalazła sposób, jak wybrnąć z tej niełatwej sytuacji.
– Wiesz, dlaczego bardziej chwalę prezenty od rodziny twojej siostry? Bo oni dają prezenty zgodne ze swoim budżetem, a wy robicie to na odczepnego – niespodziewanie wypaliła Elżbieta Nowak.
– Mamo, poważnie? – Wojtek złapał się za głowę.
– Wygląda na to, że żartuję? Jeśli spojrzeć na wasze zarobki, moglibyście mi nawet zafundować wczasy w sanatorium – stwierdziła kobieta dumnie unosząc głowę.
Mężczyzna był tak zszokowany słowami matki, że przez kilka sekund patrzył na nią bez mrugnięcia okiem.
– Naprawdę uważasz, że na nas z Anią pieniądze spadają z nieba? – niespodziewanie głos Wojtka przeszedł na wyższy ton.
Na krzyk męża przybiegła żona i szwagierka. Obie zatrzymały się w drzwiach, patrząc oszołomione na kłócących się.
Krystyna szybciej niż Ania zrozumiała, o co ten cały zamieszanie, dlatego od razu stanęła po stronie matki.
– Mamie nie potrzebny wasz robot-odkurzacz, chciała nawilżacz powietrza. Jej zepsuł się trzy dni temu. Gdybyście bardziej interesowali się życiem mamy, wiedzielibyście to – powiedziała oskarżycielsko szwagierka.
– Pytałem ją o prezent! – warknął z wściekłością Wojtek przez zęby. – Chcecie zrobić ze mnie idiotę?! Od teraz ani jednego prezentu więcej! Staramy się wam dogodzić, a jeszcze macie pretensje! Robot-odkurzacz nie odpowiada, to weźcie nawilżacz! Przepraszam, że nie spełniliśmy twoich oczekiwań! Odchodzimy! – zakomenderował mężczyzna i zwrócił się do żony.
Elżbieta Nowak wybuchła płaczem, a gdy Krystyna ją pocieszała, małżeństwo z kamiennymi twarzami opuściło dom kobiety.
Obietnicy danej matce Wojtek dotrzymał. By nie kupować niczego i nie wychodzić na głupka, zdecydował, że nie będzie uczestniczyć w rodzinnych uroczystościach i tym samym oszczędzi sobie nerwów.



