„Mamo, daj znać, kiedy przyjadą goście, żebym mogła zostać w domu z Ewą”

“Mamo, daj znać, kiedy Marek z Kasią do ciebie jadą, bo wtedy lepiej zostanę z Zuzią w domu” – powiedziała moja córka. “A co się stało? Czemu ona ci nie pasuje?” – zapytałam, bo już nie raz zauważyłam, że córka unika spotkań z żoną brata. Ta historia dała mi do myślenia – co tak naprawdę dzieje się w naszej rodzinie i co ja mam z tym zrobić.

Rodzinne spotkania i napięcie
Mam dwoje dorosłych dzieci: syna Marka i córkę Kingę. Marek jest żonaty z Kasią już trzy lata, dzieci jeszcze nie mają. Kinga mieszka sama z córeczką Zuzią, która ma 7 lat, i często do mnie przyjeżdża. Mieszkam w małym miasteczku, mamy dom z ogrodem, a dla Zuzi to raj na ziemi – biega, bawi się, pomaga podlewać kwiaty. Marek z Kasią też przyjeżdżają, ale rzadziej, bo mieszkają we Wrocławiu i mają napięty grafik.

Zawsze starałam się organizować rodzinne zjazdy, szczególnie na święta. Ale od kilku lat widzę, że Kinga omija spotkania, gdy wie, że będzie Kasia. Na początku myślałam, że to przypadek, ale w końcu sama powiedziała: “Mamo, uprzedzaj, kiedy oni przyjadą, bo nie chcę się z nimi widywać.” Zdziwiłam się i spytałam, o co chodzi, ale Kinga tylko machnęła ręką: “A, nic, po prostu nie mam ochoty.” Ale jestem matką, czuję, że coś jest nie tak.

Co nie gra z Kasią?
Kasia to dobra dziewczyna, przynajmniej tak mi się wydaje. Jest kulturalna, zawsze pomaga w kuchni, przywozi prezenty, pyta o moje zdrowie. Z Markiem wyglądają na szczęśliwą parę, on ją bardzo kocha. Ale zaczęłam zauważać, że Kinga i Kasia rozmawiają jakby przez szybę. Na ostatnim rodzinnym obiedzie Kasia prawie w ogóle nie odezwała się do King, a gdy Zuzia coś opowiadała, Kasia tylko się uśmiechała i milczała. Może to drobiazg, ale Kinga chyba odbiera to jako brak zainteresowania.

Próbowałam pogadać z Kingą, ale ona albo żartuje, albo zmienia temat. Raz jednak się wygadała: “Mamo, ona taka trochę wyniosła. Zawsze zachowuje się, jakby była lepsza, a my z Zuzią jej przeszkadzamy.” Zaskoczyło mnie to – dla mnie Kasia nigdy nie wydawała się zarozumiała. Ale może ja po prostu nie widzę tego, co widzi córka? Kinga zawsze była wrażliwa, a po rozwodzie stała się jeszcze bardziej delikatna.

Rozmowa z synem
Postanowiłam porozmawiać z Markiem, żeby sprawdzić, czy nie ma jakiegoś konfliktu. Powiedział, że Kasia dobrze odnosi się do Kingi, tylko “charaktery im nie pasują”. “Mamo, przecież wiesz, Kinga czasem sama wszystkich od siebie odpycha, wiecznie jest w swoich myślach” – dodał. Nie zgodziłam się – Kinga jest ciepła i otwarta, tylko może czuje się niepewnie przy Kasi.

Marek obiecał porozmawiać z Kasią, ale nie wiem, czy to coś da. Boję się, że ta niechęć między nimi będzie tylko rosła. Zuzia na przykład uwielbia wujka Marka, ale Kasię nazywa “ciocią, która ciągle milczy”. Dzieci przecież wyczuwają więcej niż my.

Jak uratować rodzinę?
Ciężko mi patrzeć, jak moje dzieci nie potrafią dogadać się z bliskimi. Chciałabym, żebyśmy wszyscy spotykali się jak kiedyś, żeby Zuzia rosła wśród kochającej się rodziny. Ale jak to zrobić, skoro Kinga nie chce nawet być w jednym pokoju z Kasią? Pogadać z obiema? A może nie wtrącać się i dać im się przejrzeć na oczy? Boję się, że jeśli się wmieszam, tylko pogorszę sprawę.

Jeśli mieliście podobne sytuacje, podzielcie się, jak rozwiązaliście takie rodzinne spory. Jak pomóc córce i synowej znaleźć wspólny język? A może ja za bardzo chcę wszystkich pogodzić i trzeba po prostu zaakceptować, że nie będą sobie bliskie? Dajcie znać, bardzo potrzebuję rady.

Rate article
Fajna Tajna
„Mamo, daj znać, kiedy przyjadą goście, żebym mogła zostać w domu z Ewą”