Mądra żona
Mężczyzna stara się nie myśleć o tym, co się stało. Żona nie rozmawia: wiesz, że wiem, że wiesz! Widzi swojego męża zagubionego i tego jej w zupełności wystarcza człowiek z poczuciem winy łatwiej manipulować. A ona jest bardzo mądra Lena.
Ma ona nienasycone zielone oczy, jakich nikt nigdy przed nią i po niej nie widział. Spojrzała i zniknęła! Zatopiła się w tej właśnie otchłani!
Nikodem zakochuje się w Ince od pierwszego wejrzenia: całkowicie i nieodwracalnie zobaczył i już nie odpuścił…
Dziewczyna spóźnia się na wykład i wchodzi do sali, kiedy już trwa. Potem okazuje się, że siedzą w tej samej grupie.
Nigdy przedtem nie czuł czegoś podobnego: świat przestaje istnieć, wszystko odpływa na drugi plan. A Inka nie zwraca na niego żadnej uwagi!
Gdyby choćby przelotny zainteresowany wzrok padł w jego stronę! Pytanie lub nic nie znaczący żart. Czy to wariat, czy nie nic takiego nie było: Inka Fomińska naprawdę nie interesował Nikodem Stecki.
Choć był całkiem przystojny i wpisywał się w współczesne standardy męskości.
To stało się dla młodego człowieka pierwszym wielkim rozczarowaniem: w szkole był pierwszym chłopakiem w wiosce i nie brakowało mu dziewczyn.
Jednak wszystko wydawało się niepoważne. A uczucie, które go pochwyciło, okazało się nowym i silnym: chyba tak naprawdę wygląda prawdziwa miłość.
Trochę ulgi przynosi fakt, że dziewczyna wcale nie interesuje się żadnym facetem z grupy.
Gdyby to się stało myślę często Nikodem nie wiem, co z nim zrobię!
Inka odmarza się w trzecim roku: wobec Nikodema nic się nie zmienia on wciąż ją kocha!
Wtedy jakby nadeszła wiosna i roztopiła lód: dziewczyna zaczyna reagować na dowcipy kolegi z grupy, a kawaler nabiera otuchy.
Kiedy razem jedziemy do domu po prostu jedziemy metrem! w wyobraźni Nikodema układa się historia ich szczęśliwego wspólnego życia.
Następnie zaprasza dziewczynę na randkę i ona niespodziewanie zgadza się. Inka zdaje sobie sprawę, że również podoba jej się przystojny Nikodzio, który fryzurą przypomina jakiegoś kreskówkowego bohatera.
Zaprasza ją na filiżankę aromatycznej kawy wtedy ta piosenka jest w modzie i leci z każdego kuchenki. Spędzają cudowny czas, potem się całują: jego sen zaczyna się spełniać.
Pod koniec trzeciego roku już są parą. Na początku nowego roku akademickiego Inka okazuje się w ciąży.
Tak bywa! Dziewczyna zachodzi w ciążę w dniu urodzin: Nikodem przyjeżdża do niej 9 czerwca, kiedy rodzice są na wczasach. W przypływie namiętności nie używają antykoncepcji, myśląc, że przejdzie.
Nie przeszło. Wkrótce Inka odkrywa, że dostała prawdziwy królewski prezent
Spędzają wakacje z rodzicami, każdy z własnym. Telefony komórkowe nie są wtedy wszędzie, więc młody ojciec dostaje radosną wieść dopiero po przyjeździe z południa.
To ma miejsce pod koniec sierpnia. Spotykają się: Inka jest bardzo zaniepokojona ma już dwa i pół, prawie trzy miesiące ciąży i musi podjąć decyzję.
Wtedy okazuje się, że i Nikodem jest w pewnym zamieszaniu. Nie wie dokładnie, co robić.
Leżąc w łóżku, wszystko wydaje się romantyczne. W rzeczywistości wyłania się surowa prawda życia: zielone oczy to znak kłopotów
Małżeństwo wydaje się jeszcze przedwczesne on jest jeszcze młody! A rodzice się nie ucieszą. Co więc? Aborcja? Inka nie zgodzi się urodzić dziecko bez męża! I on również jest za młody!
Na aborcję potrzebne są pieniądze. A także zgoda dziewczyny
Dziewczyna, jakby przygnieciona workiem mąki, zgadza się na każdy wariant: tak, na każdy! Jak w filmie: wola i nie wola rób coś, Nikodziu!
Nikodzim obiecuje coś zrobić. Potem robi. A potem zdumiewa wszystkich włącznie ze sobą: nie przychodzi pierwszego września na uczelnię.
Jak to? Po prostu podkusił się na łatwiznę
Gdyby ktoś mu powiedział, że tak może się zdarzyć, nie uwierzyłby!
Okazuje się, że zabrał dokumenty. Dokąd? Nikt nie wie! Gdzieś do innego uniwersytetu! Inka zostaje sama z problemem.
Koledzy z grupy też się dziwią: Nikodem zniknął! Nie dzwonił, a rodzice twierdzą, że przeniósł się do wynajmowanego mieszkania, w którym nie ma telefonu.
Krótko mówiąc, Inka zostaje wykreślona z życia: strach przed utratą wolności przewyższa jej wysoką i czystą miłość
Minęło wiele lat. Nikodem Tomaszewski jest już długo i szczęśliwie żonaty; jego syn ma dwadzieścia dwa lata.
Nie interesuje się już swoją byłą ukochaną: zmarła, tak po prostu. Przez cały czas nie dowiedział się, co stało się z jej losem.
Z biegiem lat coraz częściej dręczy go sumienie: może nie powinien był tak radykalnie działać? Bo kochał Inkę! A to, co było w jej brzuchu, kochałby i on!
Żonę też kocha, lecz to inna miłość niż z Inką: był tam wybuch, skok w śnieg po saunie.
Teraz wszystko spokojne i uporządkowane: połączyli się w kolejny rok po rozstaniu z Inką. Lena również studiowała w tej samej grupie w tym innym uniwersytecie, do którego Nikodem się przeniósł.
Nikodem nie mówi żonie o tym wstydliwym epizodzie: czy mężczyzna może przyznać się, że uciekał z pola bitwy? Mieli własny związek w tamtym czasie.
Lena od dawna wiedziała o tym incydencie: wspólni znajomi ujawnili całą niechcianą prawdę. Zawsze znajdą się dobrzy ludzie!
Żona jest kobietą mądrą i nie mówi mężowi: Wiem wszystko ach, tchórzu! Rozumie, że każdy człowiek ma swoje tajemnice, zwłaszcza te, których nie chce się przywoływać.
Sugeruje jedynie, że jest w temacie, co mogłoby zachwiać wizerunkiem wzorowego męża, prawdziwego twardziela, który rozwiązuje rodzinne problemy jednym zamachem. To nie wspierałoby ich małżeństwa. Zwłaszcza że wszystko działo się przed Leną, a ona z Nikodem wszystko było w porządku!
W sobotę Siergiej mówi, że przedstawi dziewczynę: ja i Świętosława zamierzamy wziąć ślub!
Choć dla syna to jeszcze za wcześnie, rodzice nie sprzeciwiają się: już dawno jest samodzielny, mieszka w jednopokojowym mieszkaniu podarowanym przez babcię i nie zależy od nich finansowo.
Gdy Nikodem otwiera w sobotę drzwi synowi i dziewczynie, widzi na progu Inkę! Tak, swoją Inkę, jakby lata nie istniały! Właściwie nie Inkę, a jej dokładną kopię klona, jakby to nazwać dzisiaj.
Tak właśnie zostawił ją tego sierpniowego wieczoru. Teraz wróciła, by przypomnieć mu, że bumerang zawsze wraca!
Nikodem jest człowiekiem rozsądnym i rozumie, że to nie była jego była kochanka, a jej córka.
Łącząc dwa i dwa, dochodzi do wniosku, że to być może nie tylko jej córka, ale i jego własna. To więc siostra Sergiusza z ojca. Czy można po siostrach się żenić?
Dorosły mężczyzna jest zakłopotany: to gorsze niż sama ciąża
W gardle wysycha, serce bije ponad stu uderzeń na minutę, zimny pot spływa po skórze: oto kara boska!
Powinien zachować się naturalnie: uśmiechnąć się i podtrzymać rozmowę.
Stara się nie patrzeć na dziewczynę, aby nie dostrzec w oczach córki milczącego zarzutu: a co jeśli przybyła po to, by siać niezgodę w ich rodzinie?
Usłyszała od matki historię o ojcu, który ją opuścił, i przyszła pomścić, nie inaczej.
Zakochała się w ich chłopcu, a teraz twierdzi, że jest jego siostrą? To dopiero!
Nikodemowi naprawdę źle. Zauważyli to otoczenie.
Może położysz się? pyta żona. Daj, zmierzę ci ciśnienie!
Mężczyzna zgadza się to dobry pretekst, by odejść od stołu
Tato, nie podoba ci się Świętosława? pyta syn, wracający po pożegnaniu panny młodej. Zauważyłem, że nawet nie spojrzałeś na nią! Czy to z powodu ciśnienia?
Ciśnienie wtedy poszybowało w górę, musiał wziąć tabletkę.
Nie poślubię jej! wykrzykuje ojciec.
Dlaczego? zdziwił się Siergiej. Wyjaśnij przynajmniej, dlaczego!
Co mu odpowiedzieć? Ta dziewczyna to twoja siostra? Porzuciłem jej matkę w ciąży dwadzieścia lat temu?
Przyznać się do tego jest ponad siły Nikodema. Nic innego nie przychodzi do głowy.
i tak się o nią ożenię! mówi Siergiej i odchodzi.
No i co, co cię ugryzło? pyta żona Lena. Dobra dziewczyna widać od razu! Kocha Sergiusza! Co cię tak zepchnęło w nieodpowiedni kierunek, tato?
Ty też tak miałbyś! myśli Nikodem Tomaszewski. Co teraz zrobić?
A co?
Dwa dni mijają w nieludzkim cierpieniu: nawet w pracy musiał wziąć zwolnienie z powodu kryzysu nadciśnieniowego.
Uspokój się, to nie ona! mówi żona przy kolacji.
Nie ona? pyta mąż. Co masz na myśli? Nie ona? Więc…
No właśnie: wiem! To nie jest córka Inki, jeśli o to chodzi, po prostu bardzo podobna, ten sam typ!
Lena wie, co mówi: kiedyś ci dobrzy ludzie pokazali wspólne zdjęcie, nieostrożnie zrobione przez przyszłego męża w okresie jego wielkiej miłości do Inki
Czy to możliwe?
Czy nie? Przecież istnieją konkursy sobowtórów! A jej matka ma na imię tak samo jak mnie Lena! Tak, w sobotę jedziemy do nich! No więc, pozwolisz synowi wziąć ślub?
Jak Lena? Naprawdę Lena? Czyżby Świętosława nie była jego córką?
Nikodem westchnął z ulgą: oczywiście, że pozwoli. Jak Lena dowiedziała się o wszystkim?
Jednak tak podobni
Patrząc dokładniej, mężczyzna zrozumiał, że się mylił…
Skąd wziął się pomysł, że Świętosława przypomina Inkę? Nawet włosy innego koloru! A oczy. To naprawdę cud w sitku.
Co go tak poruszyło? Może znów przebudziła się sumienie?
Mężczyzna stara się nie myśleć o tym, co się stało. Lena też nie rozmawia: wiesz, że wiem, że wiesz!
Widzi swojego męża zagubionego, i tego jej dość: człowiek z poczuciem winy łatwiej manipulować.
Jest bardzo mądra jego Lena.
Nikodem zmienił się: stracił część pewności i pewnego uroku, które miał w nadmiarze. Okazuje się, że nie jest wcale mężem a to wszystko
O tym nikomu nie powiedział wciąż wszystko wydaje się w porządku.



