Konflikt na pierwszym piętrze

Słuchaj, opowiem Ci, co się działo na pierwszym piętrze w naszej kamienicy przy ulicy Marszałkowskiej w Warszawie. Pani Bronisława stała w klatce ze starą metalową konewką, jakby to był jej ostatni oręż. Na podestach pierwszego piętra, gdzie zwykle stały jej gliniane doniczki z petuniami, geranium i fiołkami, panował totalny bałagan trzy doniczki rozbite, ziemia rozsypana po wyblakłym linoleum, a płatki leżały jak po burzy. Powietrze pachniało wilgocią, pleśnią i lekko metalicznie od poręczy. Z mieszkania numer 12 dudniła muzyka elektroniczne basy, które wibrowały w ścianach. Bronisława, w kolorowym szlafroku z białymi stokrotkami i siwych włosach spiętych w ciasny kok, spojrzała na winowajcę nowy czarny rower, przywiązany łańcuchem do poręczy, dokładnie na miejscu jej kwiatowego ogródka.

Kto to tak rozrabiał? wymamrotała, a głos jej drżał ze złości. Moje kwiaty! Hodowałam je pół wieku, a tu barbarzyńcy!

Drzwi mieszkania 12 otworzyły się i na podest wybiegł Kacper, dwudziestosiedmioletni sąsiad w szarej sportowej koszulce i szortach. Jego ciemne włosy były rozczochrane po treningu, a w ręku trzymał butelkę wody z jaskrawą etykietą.

Pani Bronisławo, po co tak krzyczycie? zapytał, rozglądając się po chaosie. To przez te doniczki? Z moim rowerem chyba niechlujniej nie da się. Upadły, kupię nowe, nie ma sprawy.

Bronisława skierowała konewkę w jego stronę, woda rozprysnęła się po podłodze.

Nowe? To nie tylko doniczki, Kacprze! To dusza tej klatki! A wy, młodzieży, tylko rozbijacie i nic nie rozumiecie!

Kacper przewrócił oczami, popijając wodę.

Dusza? Babciu, to rośliny. Mój rower jest ważniejszy jeździłem na nim do siłowni, mam pracę. A wasze doniczki tylko zajmują miejsce!

Z mieszkania wyszła Grażynka, młodsza siostra Kacpra. Miała jasne włosy związane w niechlujny koczek i w rękach trzymała podniszczony podręcznik psychologii przygotowywała się do egzaminu na studiach. Na sobie miała oversizeowy Tshirt z napisem Dream Big.

Kacprze, serio? powiedziała, widząc rozbite doniczki. Pani Bronisławo, przepraszam go, nie pomyślał. Zaraz posprzątam.

Bronisława zamrugała, a pod jej okularami zabłysnęły oczy.

Nie pomyślał? To egoizm, Grażynko! Wy, młodzi, myślicie tylko o sobie! Moje kwiaty cieszyły cały dom, a on je w wyrzucenie!

Z góry zszedła Marzena, trzydziestopięcioletnia mama dwójki dzieci z mieszkania 15. Pchała wózek z małym synkiem, a jej dżinsy były poplamione jabłkowym musem. Za nią szła starsza córka Lidia z plecakiem.

Co to za hałas? zapytała, rozglądając się po podestach. Kacprze, to ty rozbiłeś kwiaty? Bronisława ma rację, one ozdabiają klatkę!

Kacper rzucił butelkę na parapet, który dzwonił w szkle.

Ozdabiają? Połowa już więdnie! Lepiej wymienić żarówki w klatce niż podlewać te rośliny!

Wyszedł z załogi mieszkania 10 Olek, samotny programista, wyciągając laptopa zza drzwi. Jego okulary zsuwają się na nos, a koszulka z logo Linuxa jest wyprasowana na wpół.

Kacprze, nie podnoś głosu powiedział, poprawiając okulary. Kwiaty to ekologia, tlen. A twój rower mógłby stać w piwnicy.

Kacper odwrócił się, podnosząc głos.

Ekologia? Olek, wchodzisz do klatki raz w miesiącu, siedząc nad kodem! A gdzie mam postawić mój rower?

Klatka zamieniła się w arenę, a rozbite doniczki stały się symbolem wojny sąsiadów, każdy widzący w kwiatach coś innego.

Następnego dnia konflikt rozgorzał jeszcze mocniej. Bronisława przyniosła nowe doniczki z piwnicy, gdzie trzymała zapas, i demonstracyjnie podlała petunie, szemrząc o niegrzecznej młodzieży. Jej szlafrok falował, a konewka błyszczała pod słabym światłem. Kacper, wracając po treningu, zobaczył, że jego rower znów jest przyciśnięty do rogu, otoczony pustymi doniczkami, i wyciągnął Grażynkę.

Grażynko, co to za cyrk? krzyknął, stukając w doniczki. Mówiłem, że potrzebuję miejsca!

Grażyna, siedząca przy kuchennym stole w ich mieszkaniu, otoczona notatkami, odłożyła podręcznik.

Kacprze, nie zaczynaj. Rozmawiałam z Bronisławą jest naprawdę smutna. Może się przeprosić?

Kacper przewrócił oczami, zrzucając buty, które z hukiem spadły na podłogę.

Rate article
Fajna Tajna
Konflikt na pierwszym piętrze