Każdy z nas sam buduje swoje przeznaczenie. Tak się złożyło, że zaszłam w ciążę w młodym wieku i nie miałam wsparcia bliskich.

Moja siostra i ja miałyśmy wzorową rodzinę. Moi rodzice byli dla nas bardzo surowi i wymagający. Mama i tata uczyli swoje dzieci przyzwoitości, chęci doskonałego uczenia się i przebywania w pobliżu ludzi sukcesu oraz przyjaciół, którzy dają dobry przykład.

Dorastałyśmy. Byłam starsza, więc szybciej skończyłam szkołę i poszłam na studia. Tak się złożyło, że na pierwszym roku poznałam mojego przyszłego męża. Pewnego dnia dowiedziałam się, że spodziewam się dziecka. Rodzice byli przeciwni tak wczesnemu małżeństwu, zwłaszcza mama. Powiedziała, że nie potrzebuję jeszcze dziecka.
Na pierwszym miejscu była moja nauka, ale je urodziłam. Przeniosłam się na studia zaoczne. Zamieszkałam z rodzicami mojego męża. Moje relacje z mężem Igorem, pogarszały się z każdym dniem. Nie mieliśmy szczęśliwego życia, o którym marzyłam. Praca nie dawała zbyt wysokich dochodów, dlatego żyliśmy z pieniędzy teściowej. Nie mogłam liczyć na wsparcie ze strony moich rodziców.

Moja siostra Luiza dorastała. Ona wciąż była bardziej kochana i zwracała na siebie uwagę. Prawdopodobnie nie bez powodu mówią, że młodsze dzieci są bardziej kochane. W przeciwieństwie do mnie siostra nie poszła na studia, wyszła za mąż za starszego mężczyznę, który miał już swoją rodzinę, ale z powodu mojej siostry ją porzucił. Jego syn z pierwszego małżeństwa mieszkał wraz z nimi.


Rodzice dali im duży dom ze wszystkimi udogodnieniami i pomogli otworzyć udany biznes. Był jeden problem, Liza nie mogła mieć własnych dzieci, więc moi rodzice nie mogli pogodzić się z tym, że będą bawić i kochać czyjeś dziecko.


Pewnego dnia tata przyszedł do mnie. Nawiasem mówiąc, mój mąż i ja przeprowadziliśmy się od teściowej do wynajętego mieszkania. Nasze życie osobiste się poprawiło. Igor dostał pracę, pracował jako kucharz i zarabiał całkiem nieźle. Zdawałam sobie sprawę, że nie mogę jeszcze pójść do pracy, ponieważ mój syn był wciąż bardzo mały. Dlatego znalazłam zajęcie które mogłam wykonywać w domu. Zaczęłam prowadzić księgowość kilku swoich znajomych, którzy mają firmy. To była moja ulubiona praca, ponieważ studiowałam wcześniej księgowość.
Mój ojciec powiedział: – wracaj do domu. Przyjmiemy cię i twoją rodzinę.

Nie myślałam długo, odmówiłam. Myślałam, że jest już za późno, żeby coś zmienić. Tata przez długi czas prosił mnie o powrót, ale ja pozwoliłam im widywać się często z wnukiem i to wszystko.

Moja siostra nigdy nie zaznała szczęścia z mężem, wkrótce się rozwiedli, a ich biznes zaczął podupadać. Po pierwszym małżeństwie Luiza wyszła za mąż jeszcze dwa razy, ale tam też nie czuła się komfortowo. Teraz znów jest sama, poszła do pracy z mamą w sklepie. Moi rodzice zawsze prowadzili działalność gospodarczą, ale na pragnienie luksusowego życia siostry brakowało pieniędzy. Dlatego można powiedzieć, że praktycznie żyła kosztem rodziców.
Wkrótce Igor i ja zaczęliśmy myśleć o drugim dziecku, ponieważ kupiliśmy mieszkanie, dobrze zarabialiśmy, a nasz chłopiec już dorastał. Zaszłam w ciążę po raz drugi. To była córka, zawsze marzyłam o dziewczynce. Wszystko ułożyło się jeszcze lepiej, niż planowałam i wszystko było na swoim miejscu. Mam nadzieję, że los mojej siostry również się poprawi.

Zrozumiałam, że człowiek sam jest kowalem własnego losu. Życzę mojej rodzinie zrozumienia w życiu wartości przede wszystkim moralnych, a nie materialnych. Musimy pamiętać, że zawsze jest szansa na naprawienie naszej sytuacji, bez względu na to, jak trudna może się wydawać. Jeśli niezrozumiesz istoty życia ,oraz jakie szanse mogłeś wykorzystać, a nie zrobiłeś tego z wielu różnych powodów, wtedy może być już za późno.

Rate article
Fajna Tajna
Każdy z nas sam buduje swoje przeznaczenie. Tak się złożyło, że zaszłam w ciążę w młodym wieku i nie miałam wsparcia bliskich.