Dzisiaj znów myślałam o całej tej sytuacji z Magdaleną. “Jak można mnie nie zauważyć?” – warczała do lustra, poprawiając makijaż i podkreślając usta różową szminką. “Nic nie szkodzi, niedługo impreza firmowa, tam na pewno zwrócę na siebie jego uwagę!” To opowieść o tym, jak moja przyjaciółka Magda próbowała zdobyć zainteresowanie kolegi z pracy i co z tego wyszło.
Magda i jej pewność siebie
Znamy się z Magdą jeszcze ze studiów. Ma 32 lata, jest pełna życia, zadbana, zawsze w centrum uwagi. Mężczyźni często się za nią oglądają, a ona świetnie wie, jak wykorzystać swoją charyzmę. W naszej niewielkiej firmie IT Magda to prawdziwa gwiazda – pracuje w dziale marketingu, zawsze ubrana jak z magazynu, a jej żarty na spotkaniach rozśmieszają nawet najpoważniejszego szefa.
Ale niedawno pojawił się nowy pracownik – Krzysztof, i stał się dla Magdy prawdziwą zagadką. Wysoki, przystojny, z dobrymi manierami – idealny kandydat na przedmiot jej westchnień. Szkoda tylko, że Krzysztof kompletnie ignorował jej próby flirtu. Magda opowiadała mi, jak zaprosiła go na kawę, ale on grzecznie odmówił, tłumacząc się brakiem czasu. Potem “przypadkiem” wjechali razem windą, ale on tylko się uśmiechnął i wyszedł.
“Czy ja dla niego jestem za idealna?”
Po kolejnej nieudanej próbie Magda wpadła do mojego biura, zirytowana: “No co, on chyba nie lubi kobiet? Jak można mnie nie zauważyć?” Stała przed lustrem, poprawiając włosy i nakładając błyszczyk, jakby szykowała się do kolejnego ataku. Roześmiałam się: “Może jest po prostu nieśmiały? Albo ma dziewczynę?” Ale Magda była uparta: “Nie, Kasia, coś tu nie gra. Widzę, jak rozmawia z innymi, a na mnie – zero reakcji!”
Uznała, że firmowa impreza, która miała się odbyć za tydzień, będzie jej momentem. Kupiła nową sukienkę, umówiła się do stylistki, a nawet zaplanowała, jak “przypadkiem” usiąść przy stole obok Krzysztofa. “Tam na pewno nie oprze się mojemu urokowi” – oświadczyła z przekonaniem.
Impreza i niespodziewany zwrot akcji
Nadszedł dzień imprezy. Magda wyglądała oszałamiająco – czerwona sukienka, perfekcyjny makijaż, promienny uśmiech. Rzeczywiście ściągała spojrzenia wszystkich kolegów, ale Krzysztof, jak na złość, trzymał się z boku. Tańczył z innymi dziewczynami, żartował z kolegami, ale do Magdy nawet nie podszedł. WidziałW końcu zrozumiała, że czasem nawet największe starania nie zmienią tego, co po prostu nie jest nam pisane.



