Gdybyś tylko wiedziała, czym twoja córka zajmuje się w stolicy, nigdy byś jej nie wspominała. A już na pewno nie chwaliła się nią na prawo i lewo!
Ależ moja córka to prawdziwa mądrala! chełpiła się Justyna przed sąsiadkami. Sesję zaliczyła na same piątki! A do tego jeszcze dorabia, od nas grosza nie bierze!
Zazdroszczę ci, Justyno! Moje dzieci tylko potrafią rękę wyciągać westchnęła jedna z kobiet. I uczyć się nie chcą. Marysia twierdzi, że zaraz po technikum wyjdzie za mąż, bo po co się męczyć, skoro mąż ma utrzymywać. A syn ech! Machnęła ręką, rozczarowana. Twoja Kinga to złoto, sama sobie poradzi w życiu.
Ta, jasne mruknął pod nosem Kacper, który odsunął się od plotkujących kobiet. Chętnie by już poszedł do domu, ale mama nie skończyła jeszcze obchodzić wszystkich sklepów. A skoro tata jest w pracy, to zaszczytne miano nosiciela paczek przypada jemu. Gdybyś wiedziała, czym twoja córka się zajmuje, tobyś chyba zaniemówiła z wrażenia.
Coś powiedziałeś? Justyna spojrzała na syna z niezadowoleniem. Czy on naprawdę nie może poczekać pięć minut? Przecież jeszcze nie zdążyła opowiedzieć wszystkich szczegółów!
Tak, mamo. Powiedziałem, że muszę przygotować prezentację i napisać wypracowanie na jutro. Może następnym razem się pochwalisz? odparł spokojnie Kacper.
Ty i twój ojciec! Nawet ludziom nie dacie pogadać! Dobrze, chodźmy
Kacper tylko wzruszył ramionami, widząc ulgę w oczach sąsiadek. One same już żałowały, że wpadły w sidła matczynej dumy. Justyna tylko potrafiła rozpływać się nad córką, i to w taki sposób, że można by pomyśleć, że Kinga to żywy ideał, na którym wszyscy powinni się wzorować.
Tyle że on znał prawdę. Znał i milczał. Nie chciał, żeby mama się martwiła
***
Czy Aneta Kowalska tu mieszka? Wyniosłe spojrzenie eleganckiej kobiety zbiło Justynę z tropu. A do tego dwóch mężczyzn stojących za nią wcale nie nastrajało pozytywnie.
Moja córka obecnie studiuje w Warszawie odparła dumnie kobieta. Czego pani od niej chce?
Studiuje? Kinga? Naprawdę? Gość miał czelność zaśmiać się szyderczo. Wyleciała po pierwszej sesji. Żadnego egzaminu nie zdała, bo na zajęcia nie chodziła, tylko szukała sobie adoratorów.
Jak pani śmie! Złożę pozew za zniesławienie! Justyna usłyszała szmer za drzwiami sąsiadów i zawahała się. Wpuścić tę arogancką kobietę do środka to jak przyznać, że ma rację. A nie wpuścić? Ale przecież i tak plotki się rozniosą.
Proszę wejść przerwał jej wahanie Kacper. Nie ma sensu dawać powodów do plotek. Mamo, wpuść ich.
Ależ, Kacprze!
Wpuść.
Chłopak wydawał się starszy niż swoje szesnaście lat. Był poważny, choć w głosie słychać było lekkie drżenie. Sam wprowadził gości do salonu, wskazując im miejsca na kanapie. Kobieta uśmiechnęła się i zajęła fotel nieco dalej. Mężczyźni pozostali na stojąco.
Kacprze! Jak możesz ich wpuszczać! Słyszałeś, co ona powiedziała o Kindze!
Słyszałem. Dlatego właśnie ich wpuściłem odparł zirytowany. Gdy tata jest w delegacji, on przejmuje obowiązki głowy rodziny. Musi zadbać, by szkody były jak najmniejsze.
Co ty
Chyba lepiej znasz swoją siostrzyczkę ciągnęła z przekąsem kobieta. Może wiesz, gdzie teraz jest?
W Warszawie, to mama nie kłamała. Tyle że w żadnym akademiku, oczywiście, nie mieszka uśmiechnął się krzywo Kacper. Wynajmuje mieszkanie, które opłaca jej przyjaciel. I nie, adresu nie znam. Ale wiem, że ten przyjaciel jest żonaty, starszy od Kingi o dobrych dwadzieścia lat i ma trójkę dorosłych dzieci. No i jest cholernie bogaty.
A przypadkiem nie nazywa się Marek?
Zgaduję, że jesteś jego żoną? Kacper zmierwił się w środku. W co wplątała się jego nierozsądna siostra? Skoro aż tu po nią przyszli?
Na szczęście nie. Jestem jego siostrą, która już ma dość wybryków brata odparła zimno. Marek ma wspaniałą żonę, córkę naszego głównego wspólnika w biznesie. A ją bardzo boli, gdy mąż bawi się z młodymi dziewczynami. Lada dzień może wnieść pozew o rozwód.
A tego, oczywiście, nie można dopuścić, tak?
Mądry chłopak mruknęła. Masz jakieś pojęcie, gdzie teraz jest twoja bezczelna siostra?
Ja nie, ale może wiedzieć jej koleżanka. Mogę się z nią skontaktować, ale najpierw chcę poznać wasze plany. Mam tylko jedną siostrę, rozumiesz?
Kacprze, co to wszystko znaczy? Jaki Marek? Jakie wynajmowane mieszkanie? Co się stało z moją córką? Justyna zmieniła się na twarzy. Kacper pobiegł do łazienki po tabletki nasercowe, które mama trzymała w apteczce.
Może wezwać pogotowie? Kobieta wyglądała na lekko zawstydzoną.
Kacper machnął ręką. Oczywiście, że wezwał! Gdy biegł po tabletki. Pani Nina, ich rodzinna lekarka, obiecała przyjechać w ciągu pięciu minut. Pewnie była już w pobliżu.
Kacprze Skąd ty to wszystko wiesz? zapytała żałośnie Justyna, nie chcąc wierzyć w to, co usłyszała. Jej córka, kochanka Jak teraz z tym żyć?
Kiedy Kinga ostatnio była u nas, zepsuł jej się telefon, pamiętasz? Wzięła mój laptop, żeby napisać do koleżanki. I nie wylogowała się. No i przeczytałem jej rozmowy. Trochę mnie to zdziwiło, więc zapytałem wprost. Nie zaprzeczała. Tylko prosiła, żeby ci nie mówić.
Kacper naprawdę martwił się o mamę. Była dobrą osobą, jedyną jej wadą była potrzeba chwalenia się dziećmi. On sam zawsze czerwienił się, gdy opowiadała o jego dyplomach i nagrodach.
Gdy Justynę ułożono w łóżku pod opieką lekarzy, Kacper wrócił do gości. Bardzo go interesowało, co ta kobieta zamierza zrobić z jego siostrą.
No to co chcecie zrobić?
Nic strasznego. Dam jej pieniąd



