Gdy ciocia nakładała jedzenie z garnka, wyciągnęłam z torebki chusteczki antybakteryjne i zaczęłam przecierać widelce – zauważyła to

Kiedy ciocia podchodziła do stołu, trzęsąc rękami nakładała zupę z garnka do wyszczerbionych talerzy. Ja wcisnęłam dłonie do swojej torebki, wyjęłam wilgotne chusteczki i dyskretnie zaczęłam wycierać widelce. Spojrzała na mnie spod przymrużonych powiek zauważyła dokładnie każdy mój ruch.

Wpadłam do mieszkania cioci Barbary tylko na chwilę, musiałam jej przekazać ważne papiery. Nasze spotkania ograniczają się do Wigilii i rodzinnych pogrzebów, bo na co dzień trudno się z nią porozumieć. Sytuacja była pilna, więc nie miałam wyboru.

Mieszkanie cioci pachniało stęchlizną, wymieszane z odorem zgnilizny i ścisłych resztek z lodówki. Na półkach piętrzyły się stare kryształowe wazony, zakurzone figurki sarenek i porcelanowe filiżanki wszystko w ilościach, które przerastały moją wyobraźnię. W łazience tuż przy drzwiach stała kuweta kota Azorka. Nie czyszczona codziennie, tylko może raz w tygodniu. Po podłodze walały się papiery, opakowania po mleku i parujący worek ze śmieciami.

Barbara, nie przejmując się niczym, zaczęła szykować obiad. Gdy zobaczyłam, jak wyciąga te brudne widelce, zrobiło mi się nieswojo. Wzięłam głęboki oddech i zająłam się ich czyszczeniem. Nie zależało mi na pieniądzach, dla mnie liczy się porządek. Wiem, że można żyć oszczędnie, ale brud mnie odrzuca.

Usiadłam przy stole, niepewnie smakując pierwszą łyżkę zupy. Ciocia spojrzała na mnie spod ciemnych brwi i zapytała ostrym tonem:

Nie jesteś głodna, czy może ci nie smakuje?

Siedziałam chwilę w ciszy, próbując znaleźć odpowiednie słowa. Czy wy też kiedyś byliście w takiej sytuacji?

Rate article
Fajna Tajna
Gdy ciocia nakładała jedzenie z garnka, wyciągnęłam z torebki chusteczki antybakteryjne i zaczęłam przecierać widelce – zauważyła to