Dzieci przyjechały w odwiedziny i nazwały mnie kiepską gospodynią – a wszystko wydarzyło się tuż po …

Dzieci przyjechały w odwiedziny i powiedziały, że jestem kiepską gospodynią.

To było dawno temu, jeszcze zanim siwe włosy zaczęły przetykać moje skronie. W przeddzień swoich urodzin od rana zabrałam się za przygotowywanie potraw na przyjęcie. Poprosiłam męża, żeby obrał warzywa i drobno je posiekał do sałatek, podczas gdy ja smażyłam mięso i dokańczałam resztę dań. Wydawało mi się wtedy, że naszykowałam wyjątkową, sycącą ucztę, która spokojnie zadowoli całą tę naszą wielką rodzinę. W dniu moich urodzin wybraliśmy się z mężem skoro świt do cukierni na rogu. Kupiliśmy tam duży, pachnący świeżością tort, który na pewno wszystkim wnukom przypadłby do gustu.

Najpierw na przyjęcie przyszli mój syn Marek z synową Małgorzatą i ich synem, potem najstarsza córka Bogusława z dwójką swoich pociech, a na końcu średnia córka Zdzisława z mężem oraz dziećmi. Wszyscy usiedliśmy razem wokół stołu aż sztućce dźwięczały jeden przez drugi. Wszystkim najwyraźniej smakowało, porcji starczyło dla każdego. Wnuki najadły się tak, że aż powycierały tłustymi rączkami po tapecie, a dorośli nie zdołali uchronić obrusa przed planami; i tak był do prania. Gdy potem przy herbacie rozmawialiśmy, najstarsza córka Bogusława powiedziała:

Mało co wystawiłaś na stół Zjedliśmy i co dalej?

Jej słowa mocno mnie zabolały. Choć mówiła to pół żartem, a reszta tylko się roześmiała, mnie było przykro. Zawsze się staram, żeby dzieciom choć trochę jedzenia spakować na wynos, ale trudno gotować z zapasem dla tak dużej rodziny. Mam tylko małe rondelki i piekarnik nie za duży, a przecież nie wydam całej emerytury na przygotowanie jednego obiadu.

Nie przejmuj się, Zosiu szepnął mój mąż, kiedy w kuchni razem kroiliśmy tort wszystko było pyszne, więc się nie najedli; tylko smak im narobiłaś. Następnym razem niech wezmą przepisy i niech sami gotują, jak im mało. A w ogóle, co kolejna wizyta, to niech coś przyniosą ze sobą ich cała gromada, a nas tylko dwoje.

Rate article
Fajna Tajna
Dzieci przyjechały w odwiedziny i nazwały mnie kiepską gospodynią – a wszystko wydarzyło się tuż po …