Surowy mąż trzyma całą rodzinę żelazną ręką. Najbardziej cierpi jego żona. Gdy ktoś przez długi czas jest pod presją bliskiej osoby, stopniowo zaczyna myśleć, że to norma. Wszystko nagle się zmienia, gdy kobieta uświadamia sobie, że jej mąż nie jest taki święty, jak się wydawało.
Nasza bohaterka przeszła wiele w swoim trudnym życiu rodzinnym. Wierzymy jednak, że poradzi sobie z tym wszystkim. Wasze rady i komentarze mogą jej pomóc znieść ciężką sytuację, w której się znalazła.
Zimny i wymagający małżonek.
Mój mąż, Adam Malicki, jest bardzo surowym i wymagającym człowiekiem. Jest głową naszej rodziny i podejmuje wszystkie ważne decyzje. Zawsze musi być liderem i nigdy nie ustępuje. Wszystko musi być tak, jak on sobie życzy i postanowi. Wiedziałam o jego charakterze jeszcze przed ślubem, ale o naszej przyszłości zdecydowali rodzice. Takie były zwyczaje w naszym domu.
Jestem ufna i otwarta, więc od razu zaufałam Adamowi. Ale z biegiem czasu stał się bardziej moim panem niż mężem. Całkowicie nas utrzymuje, wymaga abym siedziała w domu i nigdzie nie pracowała. Oczekuje przytulnego, czystego domu. Lubi, gdy wszystko jest zadbane, smaczne i podane z sercem.
Musiałam udowodnić mu swoją miłość rodząc syna. Mimo wielu prób, nigdy nie udało mi się zajść w ciążę. Moje zdrowie było w porządku. Odwiedziliśmy wielu specjalistów, jednak żaden nie znalazł przyczyny.
Już straciłam nadzieję, lecz pewnego dnia poczułam się źle. Rano było ciężko. Adam wyszedł wcześnie do pracy, w złym nastroju. Zabrałam się za sprzątanie domu.
Z przyzwyczajenia zrobiłam test ciążowy, choć niczego się nie spodziewałam. Tym razem zobaczyłam jednak te upragnione dwie kreski! Byłam w szoku, nie wiedziałam co robić ze szczęściem. Moje dziecko będzie najszczęśliwsze! przemknęło mi przez myśl. Od razu zaczęłam się ubierać, żeby przekazać Adamowi dobrą nowinę.
Nie zadzwoniłam do mamy najważniejsze było dla mnie, by powiedzieć o ciąży Adamowi! Po pięciu minutach siedziałam już w taksówce jadącej do jego pracy. Powinien być już w biurze. Chciałam poprosić sekretarkę, by mnie nie zapowiadała i zrobić niespodziankę. Ale dziewczyna nie była na swoim miejscu.
Nie spotykając nikogo w biurze, weszłam prosto do gabinetu Adama i otworzyłam drzwi. Ogarnął mnie szok i przerażenie! Na biurku siedziała półnaga sekretarka, a mój mąż właśnie był zajęty nią.
Przepraszam, że przeszkadzam! powiedziałam i wybiegłam z pokoju. Chwyciłam taksówkę i pojechałam do rodziców, choć w sercu bałam się, że nawet oni mnie nie zrozumieją.
Mama płakała, że w końcu udało mi się zajść w ciążę, ale dziecko już nie ma sensu. Tata był bardzo wzburzony.
Jeśli Adam powie, że wymyśliłam to wszystko, nie będę miała żadnych dowodów. Nie mogę złożyć pozwu o rozwód bez nich. To jakieś pułapka. Staram się zachować spokój, by nie zaszkodzić dziecku. Ale co czeka mnie i mojego syna?
Wskazówka redaktora.
Zdarza się, że surowość męża nie zawsze przynosi rodzinie same problemy. Doradzenie w tej sytuacji nie jest łatwe. Gdy tradycje są silne i opierają się na religii, młodym ludziom trudno jest układać życie po swojemu. W tej historii bohaterka stała się zakładniczką tego systemu. Nikt nie wie, jak dalej potoczą się jej losy. Ale ona nie jest niczemu winna to bardzo ważne i powinna o tym pamiętać. Najważniejsze, by się nie poddawać i nie tracić nadziei!
Czy przeżyłaś lub przeżyłeś coś podobnego? Może masz dobrą radę albo wiesz, jak pomóc naszej bohaterce? Podziel się swoją historią w komentarzu.



