„Dopiero po ślubie!” – powiedziała narzeczonemu przyszła panna młoda, po czym on rozpoczął romans za jej plecami

Wychodzę właśnie z siłowni i widzę na telefonie siedem nieodebranych połączeń od mamy mówi Magdalena. Następnie czytam wiadomość: Oddzwoń! Choć było już prawie jedenasta w nocy, postanowiłam zadzwonić. Mama jest trochę panikara, potrafi nie spać całą noc przez byle drobiazg. Poprosiła, żebym przyszła, i przez łzy powiedziała, że stało się coś poważnego że być może trzeba będzie odwołać ślub.

Magdalena ma młodszą siostrę, Zuzannę, która ma zaledwie dwadzieścia trzy lata. Dziewczyna jest wschodzącą projektantką. Ukończyła studia rok temu i błyskawicznie znalazła pracę. Studiowała projektowanie i dorabiała, a gdy skończyła uczelnię, od razu zatrudniła ją firma, gdzie odbywała praktyki. Jej życie prywatne zawsze było wzorem do naśladowania, przynajmniej do tego dnia.

Od roku Zuzanna spotyka się z Pawłem. Chłopak jest o trzy lata starszy. Mieszka sam z dala od rodziców, pracuje i odkłada na własne mieszkanie. Przyszła teściowa lubi go, bo jest kulturalny i dobrze wychowany.

Zuzanna i Paweł złożyli podanie do urzędu stanu cywilnego. Ślub miał się odbyć już za dwa tygodnie.

Napisała do Zuzi kobieta w internecie! opowiada Magdalena. Nie znamy się, ale ja wiem o Tobie dużo i sądzę, że lepiej, byś się dowiedziała zanim wyjdzie za mąż… Zuzanna przejrzała jej profil pani około czterdziestki, więc co ważnego mogła przekazać?

Nieznajoma uparła się jednak i zaczęła pisać do Zuzi z różnych kont. W końcu postanowiły, że spotkają się w kawiarni obok pracy Zuzanny.

Mama dała Zuzi w twarz i powiedziała, żeby już nigdy nie przystawała na takie spotkania! zdradza Magdalena. Zuzanna siedziała przy stoliku, czekając na nieznajomą, aż weszła do kawiarni ciężarna kobieta. Na początku nie uznała jej za tę osobę, ale zaskoczyła się, gdy zobaczyła jak kobieta podchodzi.

Jesteś Zuzanna? zapytała ciężarna, jakby była jej przyjaciółką. Mam na imię Ewa, spotykam się z Pawłem ponad rok, za cztery miesiące urodzi nam się syn.

Oczywiście siostra Magdaleny nie uwierzyła. Przecież to niemożliwe! Ona i Paweł są razem ponad rok i zaraz się pobiorą! Kobieta nie kłóciła się, nie przekonywała, wyszła ze spotkania. Wychodząc powiedziała, że Zuzanna ma jej numer, zawsze może zadzwonić, i dodatkowo może porozmawiać z narzeczonym.

I co Paweł powiedział Zuzi? Wtedy wszystko się zaczęło. Zuzanna postanowiła, że z Pawłem dochowa bliskości dopiero po ślubie. Chodzili razem jak dzieciaki, całowali się, przytulali, ale nic więcej. Zuzanna nie miała doświadczenia, mama wychowywała ją samotnie, postępowała według książek. Czy dziś można tak żyć? Jak widać, można! Sama byłam w szoku. Patrzę na nią, przecież skończyła liceum, studia, miała przyjaciół i znajomych. Zawsze była przebojowa. Jak mogło się tak zdarzyć? Ale jest jak jest!

To jasne! narzeczony był młody, doświadczony, wytrzymał cierpliwie i zdecydował się na relację bez zobowiązań, by zaspokoić swoje potrzeby. Spotkał Ewę gdzieś przypadkiem, ale od początku uprzedził ją, że nie będzie niczego poważnego. Na początku Ewa to akceptowała.

Rozwiodła się niedawno, ma już jedno dziecko i odbiera wysokie alimenty, pracuje. Początkowo nie miała pretensji do Pawła, bo rozumiała, że dzieli ich duża różnica wieku.

Paweł powiedział, że gdy urodzi się dziecko, zrobi badania na ojcostwo, jeśli będzie jego, pomoże finansowo, a Zuzi zarzucił, że to jej wina przecież jest młodym, zdrowym facetem, a ona ze swoimi średniowiecznymi zasadami.

Nikt się nie spodziewał, że Ewa postąpi w ten sposób. Nie wiadomo, gdzie miałaby urodzić kolejne dziecko.

Teraz Paweł prosi Zuzannę, by nie przerywała wszystkiego, bo ją kocha Ewa była z nim tylko dla cielesnych potrzeb, gdyby Zuzanna była mądrzejsza, Ewy nigdy by w jego życiu nie było.

Narzeczony deklaruje, że jeśli dziecko będzie jego, będzie pomagać, ale nie planuje kontaktów z maluchem. Ewa zdecydowała się sama wychować dziecko, a Paweł zaoferował jej od razu pieniądze na zabieg to jej sprawa.

Czy Paweł jest winny tej sytuacji? Może to męska natura wzięła górę, bo młodemu chłopakowi rzeczywiście trudno wytrzymać bez bliskości? Czy Zuzanna powinna uciekać od takiego narzeczonego, a brak intymności nie może być wymówką dla zdrady?

Rate article
Fajna Tajna
„Dopiero po ślubie!” – powiedziała narzeczonemu przyszła panna młoda, po czym on rozpoczął romans za jej plecami