Cześć, Kasia
31 maja 2024
“Kasia, cześć. Co robisz?” – rozległ się w słuchawce głos przyjaciółki.
“Właśnie wróciłam z pracy. Coś pilnego? Przepraszam, jestem padnięta, dzień był szalony” – odparła Kasia.
“Dzwonię, żeby przypomnieć, że jutro moje urodziny. Czekam na ciebie o siódmej w restauracji «Pod Złotą Rybką». Nie przyjmuję wymówek. Do zobaczenia” – Ola, jak zwykle, rozłączyła się, zanim Kasia zdążyła cokolwiek powiedzieć.
“Kto dzwonił?” – Mama stała w drzwiach pokoju i słuchała już od dłuższej chwili.
“Przecież wszystko słyszałaś” – powiedziała Kasia. Mama urażona zacisnęła usta. – “Ola zaprosiła mnie na urodziny” – złagodniała Kasia.
“Szkoda, że nie kupiłaś tej niebieskiej sukienki, teraz by się przydała” – w głosie mamy było słychać wyrzut.
“Mamo, zupełnie o tym zapomniałam, nawet prezentu nie kupiłam. I w ogóle nie chce mi się nigdzie iść. Później jakoś ją pozdrowię.”
“Jakoś? Olga to twoja jedyna przyjaciółka, a ty chcesz ją obrazić. W końcu zostaniesz zupełnie sama. Jutro sama kupię prezent, nie martw się. Idź, rozerwiesz się trochę, bo w głowie masz tylko pracę. Za chwilę trzydziestka, a ani rodziny, ani dzieci. Ba, nawet nigdy nie było poważnego związku.”
“Co to ma do rzeczy? Nie mam trzydziestki, tylko dwadzieścia siedem lat.”
“Nie tylko, ale już. Olga ma mnóstwo adoratorów. Może i ciebie z kimś pozna” – zamruczała mama.
“Mam wrażenie, że chcesz się mnie jak najszybciej pozbyć, zrzucić z karku, jak mówiła babcia” – Kasia nawet nie starała się ukryć irytacji.
“A co w tym złego? Dzieci twoich dawnych koleżanek już prawie kończą liceum…”
“Olga, swoją drogą, mimo tłumu adoratorów też nie jest zamężna” – zauważyła Kasia z przekąsem.
“Ona wyjdzie, nie martw się. A ty…”
“Zaczyna się” – Kasia przewróciła oczami. Mama wróciła do odwiecznego, bolesnego tematu.
“Powiedz jeszcze, że masz zamiar umrzeć, a ja nie jestem ustatkowana” – Kasia była już wyraźnie zła.
“Nie mam zamiaru umierać, ale czas leci, chciałabym zdążyć pobawić się z wnukami” – nie ustępowała mama, też się złośIgor i Kasia pobrali się rok później, a gdy na świat przyszła ich córka Lena, obie mamy wreszcie mogły spełnić swoje największe marzenie.



