Chciałbyś! Zastępca sądził, że zamieszka w moim mieszkaniu na mój koszt.

Byłam naprawdę szczęśliwa, bo całe życie kierowałam się jasno wyznaczonymi celami. Do dwudziestego piątego roku życia udało mi się samodzielnie odłożyć na własne mieszkanie w Warszawie.

Nie dostałam żadnej pomocy od mamy, taty, ani od nikogo z rodziny, wszystko osiągnęłam sama. Gdy spotkałam Pawła mężczyznę, w którym się zakochałam byłam na tyle odważna, żeby powiedzieć mu, że mam już własne lokum.

Jednak od razu go uprzedziłam, że nie zamierzam przeprowadzać się do jego mieszkania, więc musiał wynająć nam coś wspólnego. Ja z kolei postanowiłam wynająć swoje mieszkanie, żeby odkładać na własny samochód.

Paweł zgodził się na taki układ, zapewnił mnie, że niedługo uzbiera na czynsz i że wkrótce razem zamieszkamy. Minęło pół roku, kiedy pojawił się u mnie z walizką. Powiedział, że stracił pracę i nie ma pieniędzy.

Błagał mnie, żebym pozwoliła mu zamieszkać u siebie tymczasowo. Dobrze, że ma rodziców, którzy mogą go wspierać. Nie, nie przyjęłam go pod swój dach. Moim zdaniem to była tylko wymówka, żeby żyć na mój koszt, nic więcej. Ostatecznie musiałam się z nim rozstać.

Rate article
Fajna Tajna
Chciałbyś! Zastępca sądził, że zamieszka w moim mieszkaniu na mój koszt.