Uncategorized
W naszym biurze pracował chłopak. No, może nie chłopak… dorosły facet, 36 lat. Był jednak niezwykły.

W naszym biurze pracował pewien chłopak. No, jak chłopak…, dorosły facet, 36 lat. Ale był wyjątkowy.

Przestały padać ostre słowa, a drzwi wejściowe zatrzasnęły się z hukiem, pozostawiając po sobie dzwoniącą ciszę.

Prababci kiedyś zakręciło się w głowie, więc wezwany lekarz z pogotowia uznał, że lepiej dmuchać na zimne

– Zniszczę was wszystkich! Jeszcze zobaczycie! – wrzeszczała żona mojego brata. – Dlaczego, Laura?

– Tak was wszystkich z tego świata zdejmę! Będziecie tańczyć! – wrzeszczała w furii żona

– Ja wam wszystkim życie zatruję! Jeszcze zatęsknicie! – krzyczała jak opętana żona mojego brata.

W naszym biurze pracował pewien człowiek. No, jak człowiek…, dorosły facet, miał 36 lat.

Przez lata śmiano się z ludzi ze wsi! Skończyłam ekonomię i kilka miesięcy temu zaczęłam pracować jako

Przykro jest kpić z ludzi ze wsi! Skończyłam ekonomię i kilka miesięcy temu zaczęłam pracę jako księgowa










