Słuchaj, muszę Ci opowiedzieć pewną historię, która wydarzyła się w samolocie z Warszawy do Krakowa. Wyobraź sobie: młoda, bardzo atrakcyjna Polka, nazwijmy ją Agnieszka Kowalska, wchodzi do samolotu z pewnością siebie, na nosie wielkie, modne okulary przeciwsłoneczne, a na ramieniu błyszcząca torebka od znanego projektanta, pewnie warta tysiące złotych. Gdy dotarła do swojego miejsca, zobaczyła, że będzie musiała siedzieć obok starszego pana nazwijmy go pan Janusz Nowak. Wyglądał naprawdę skromnie: czysta, ale mocno znoszona koszula, buty, co przeszły niejedną polską ulicę.
Agnieszka usiadła i niemal natychmiast zawołała stewardesę:
Czy mogłabym prosić o przeniesienie do innego miejsca? rzuciła chłodno, ledwo powstrzymując irytację. Nie mogę podróżować obok takiego człowieka Proszę spojrzeć, jak jest ubrany, te stare buty! Zasługuję na lepsze towarzystwo.
Stewardesa, zaskoczona jej słowami, zachowała zimną krew.
Przykro mi, pani Agnieszko, ale miejsca w klasie ekonomicznej są już wszystkie zajęte.
Agnieszka westchnęła głośno i odwróciła się do okna demonstracyjnie niezadowolona.
Pan Janusz spuścił wzrok, nie powiedział ani słowa, po prostu siedział cicho.
Stewardesa poczuła się nieswojo, więc poszła do kabiny pilotów, żeby powiedzieć kapitanowi, co się wydarzyło. Kapitan wysłuchał jej ze spokojem i uśmiechnął się lekko:
Daj mi chwilę, zajmę się tym.
Po kilku minutach stewardesa wróciła z uprzejmym uśmiechem.
Pani Agnieszko, kapitan zgodził się na zmianę miejsca i przeprasza za niedogodności, bo wie, jak niemiło jest podróżować obok osoby, która się pani nie podoba.
Agnieszka aż podniosła dumnie głowę, szybkim ruchem złapała swoją markową torebkę i już wyobrażała sobie, jak siada w pierwszej klasie z kieliszkiem wina w ręku i mnóstwem miejsca na nogi.
Ale wtedy stewardesa zwróciła się do pana Janusza z szacunkiem:
Panie Januszu, czy zechciałby pan pójść ze mną? Kapitan zaprasza pana do pierwszej klasy.
Na moment zrobiła się cisza, jakby cały samolot wstrzymał oddech, a potem wszyscy wybuchnęli brawami cała kabina aż grzmiała z zachwytu! Powiem Ci, nawet ja w tej opowieści się wzruszam prawdziwa polska lekcja szacunku i skromności.


