Anioł Stróż w naszych sercach

Hej, muszę Ci opowiedzieć, co się ostatnio przydarzyło Jadwidze. Nie pamiętała wcale rodziców ojciec zostawił matkę w ciąży i po tym nic o nim nie słyszała. Mama zmarła, kiedy Jadwidze skończył się rok. Niestety, wkrótce po tym wykryto u niej nowotwór i zgasła tak nagle, jak świeczka przy gaszeniu.

Dzieciństwo Jadwiga spędzała pod opieką babci Basi, matki jej matki. Męża Basia straciła już jako młoda, więc poświęciła całe życie wnuczce i córce. Od pierwszych chwil między nimi zaiskrzyła się głęboka, duchowa więź babcia od razu wyczuwała, czego chce Jadwiga, i zawsze rozumiały się bez słów.

Babcia Basi kochali wszyscy od sąsiadów po nauczycieli w szkole. Nie plotkowała, nigdy nie krytykowała, a ludzie często przychodzili po jej radę. Jadwiga czuła się szczęśliwa, że ma taką babcię.

Jej własne życie miłosne nie szło po drodze. Szkoła, studia, praca, ciągły pośpiech, zawsze coś do zrobienia. Mężczyźni przychodzili, ale żaden nie był ten właściwy. Babcia ciągle się martwiła: No co ty, Jadwigo, wciąż po chłopakach błądzisz, nie znajdziesz żadnego porządnego faceta? Jesteś przecież piękną i mądrą dziewczyną!. Jadwiga żartowała, ale w duszy czuła, że już czas na rodzinę ma już trzydzieści lat.

Pewnego dnia babcia przepadła niespodziewanie. Nie obudziła się, serce zamarło we śnie. Jadwiga była w szoku, nie mogła uwierzyć. Ruszała do pracy, chodziła po sklepach, ale wszystko odbywało się na autopilocie. W domu czekała już tylko kotka Misia. Czuła się bardzo samotna.

Jednego popołudnia wsiadła do kolei podwarszawskiej i czytała książkę. Naprzeciw niej usiadł przystojny mężczyzna około czterdziestu lat, schludnie ubrany. Spojrzał na nią z zaciekawieniem, a ona nagle poczuła się przyjemnie.

Zaczął rozmawiać o książkach temacie, o którym mogłaby gadać godzinami. Jak w Warszawie, której łzy nie przyjmują pomyślała Jadwiga. Zanim się obejrzała, Alex, tak miał na imię, zaproponował, że pójdą do najbliższej kawiarni pogadać dalej. Jadwiga z radością się zgodziła.

Od tego momentu rozwinął się ich zawrotny romans. Codziennie rozmawiali telefonicznie i pisali sms-y, spotykali się rzadziej. Alex często był zajęty w pracy, nie mówił wiele o przeszłości, rodzinie, czy samym zawodzie. Jadwiga nie przejmowała się tym, po raz pierwszy czuła się szczęśliwa przy mężczyźnie.

Pewnego weekendu Alex zaprosił Jadwigę do eleganckiej restauracji i dał do zrozumienia, że to będzie wyjątkowy wieczór. Ona od razu pojęła, że zamierza się oświadczyć. Jadwiga była w siódmym niebie w końcu będzie mężem, dziećmi, rodziną, tak jak wszyscy. Ach, szkoda, że babcia nie przeżyła tego dnia.

Wieczorem, leżąc na kanapie, Jadwiga myślała, co ma założyć. Zwykle kupuje ubrania w internetowych sklepach, więc przeglądała aplikację na telefonie, szukając idealnej sukienki, aż zasnęła.

Nagle zobaczyła, jak do pokoju wchodzi babcia w swoim ulubionym sukniaku, siada na kanapie i głaszcze Jadwigę po głowie. Babciu, skąd tu jesteś? Przecież nie ma Cię już! zdziwiła się dziewczyna. Babcia odpowiedziała: Jadwigo, nie zniknęłam, jestem zawsze przy Tobie, widzę i słyszę wszystko. Nie chodź z tym facetem, jest zły, posłuchaj mnie. Po tych słowach zniknęła w powietrzu.

Jadwiga obudziła się, nie rozumiejąc, co się stało. Właśnie widziała babcię, a tej już nie ma Uznała to za sen, wróciła do szukania sukienki, ale niepokój nie dawał jej spokoju. Dlaczego babcia tak ostrzegała przed Alexem, którego nie znała? Nie mogła wybrać stroju i znów zasnęła, pogrążona w zamieszaniu.

Dzień X zbliżał się nieubłaganie. Sukienka wciąż nie została wybrana, wszystko wymykało się z rąk, a w głowie wciąż brzmiały słowa babci. Jadwiga nigdy nie wierzyła w prorocze sny, ale ich duchowa więź była silna może naprawdę widzi i słyszy to, co się dzieje po drugiej stronie?

W sobotę Jadwiga przybyła do restauracji w nieidealnym stroju. Nie miała nastroju, co od razu zauważył Alex. Coś się stało, kochana? zapytał. Nic, wszystko w porządku odpowiedziała, choć serce waliło szybciej. Alex udawał, że uwierzył, i rzucał żartami, starając się ją rozbawić. Na koniec kolacji, jak z filmu, uklęknął przed nią i wyciągnął małe pudełeczko z pierścionkiem.

Wtedy Jadwiga poczuła zawroty, szum w uszach i zobaczyła babcię spoglądającą przez okno. To był znak. Przepraszam, Alex, nie mogę. Zapytała, dlaczego, co zrobiła źle. Alex jedynie odpowiedział: Nic, po prostu zawsze wierzyłam babci. Jadwiga wybiegła z restauracji.

Alex przybiegł, oczy zalśniły gniewem, zaczął ją szarpać i krzyczeć: No więc nie chcesz? To zostaniesz ze swoją Misia! Kto cię potrzebuje, kurwa, jak kurczak wykluty?. Z takim wyzwiskiem odszedł.

Jadwiga była w szoku. Ten sam Alex, mądry, czytający, kochający Teraz już nie ma przyszłości z mężem, dziećmi, rodziną

Następnego dnia poszła do swojego znajomego ze szkoły, Andrzeja, który pracuje w Komendzie Policji i zawsze pomagał dawnym kolegom. Poprosiła go o sprawdzenie Alexa w bazie, przesyłając zdjęcie i informacje.

Andrzej zadzwonił następnego dnia. Jadwigo, nie mam dobrej wiadomości Alex to oszust, przestępca. Znał samotne kobiety, poślubił je, a potem zmusił do podpisania kredytów i przejęcia ich mieszkań pod pretekstami biznesowymi. Potem wyrzucał je z własnych mieszkań i rozwodził się. Był już karany za podobne rzeczy.

Jadwiga nie mogła uwierzyć, że babcia wiedziała o tym tak wcześnie. To było naprawdę cudowne. Dzięki, babciu, że nie zostawiłaś mnie i ochroniłaś przed klęską, pomyślała.

Zanim wróciła do domu, wpadła do sklepu po zakupy i jedzenie dla Misia, potem poszła spokojnym krokiem, wiedząc, że nie jest sama babcia zawsze jest gdzieś obok, czuwa nad nią.

Mówi się, że dusze bliskich ludzi czuwają i pomagają po odejściu, stają się naszymi aniołamistrażnikami, chroniąc przed nieszczęściem. Chciałabym w to wierzyć, bo to naprawdę piękne.

Rate article
Fajna Tajna
Anioł Stróż w naszych sercach