A wyobraź sobie, że ona nie jest moją córką? Muszę zrobić test DNA.
Michał zamyślony patrzył, jak jego żona, Klaudia, czuwa nad ich nowo narodzoną córeczką i nie mógł pozbyć się jednej dręczącej go myśli. Naprawdę podejrzewał, że dziewczynka nie jest jego dzieckiem.
W zeszłym roku Michał wyjechał na miesiąc w delegację do Wrocławia. Kilka tygodni po powrocie Klaudia oznajmiła mu, według niej, cudowną nowinę że spodziewają się dziecka.
Początkowo Michał bardzo się ucieszył. Jednak potem przyszła jego szwagierka, Magda, siostra Klaudii, i przy kawie opowiedziała ciekawą historię o tym, jak sama zrobiła test DNA swojemu synowi. Zrobiła to tylko po to, żeby jej partner nie miał żadnych wątpliwości.
Klaudia, a może i my zrobimy takie DNA? Dla własnego spokoju rzucił kiedyś Michał niby żartem, ale uważnie patrząc żonie w oczy.
Reakcja Klaudii była natychmiastowa. Wybuchła awantura na cały blok, wykrzykiwała, rzucała tym, co miała pod ręką. Nawet sąsiadka z dołu przyszła zapukać, żeby się uspokoili.
Co w tym takiego? upierał się Michał, z każdą chwilą coraz bardziej przekonany, że coś jest na rzeczy. Chcę mieć pewność, to wszystko.
Jak śmiesz w ogóle o tym myśleć?! piekliła się Klaudia, ciskając w niego poduszką. Czy ja dałam ci choć cień powodu?!
Przez miesiąc mnie nie było w domu przypomniał jej Michał, próbując się nie uśmiechać ironicznie. Skąd mam wiedzieć, co tu się działo? Zrobimy test, będę miał jasność i nigdy więcej nie wrócę do tego tematu. Kiedy idziemy? Możemy wziąć namiar do kliniki od twojej siostry.
Chyba w następnym życiu wysyczała Klaudia i zamknęła się w pokoju dziecinnym, trzaskając mocno drzwiami.
***************************************************
Wiesz co, mamo żalił się Michał, popijając kawę w mieszkaniu rodziców nie wymagam od niej nie wiadomo czego. Czemu ona się tak uparła?
Sumienie twojej żony nie jest czyste stwierdziła pani Barbara, zabierając się za zmywanie. Powiem ci, Michał, ona sobie dziecko załatwiła na boku i teraz się boi, że prawda wyjdzie na jaw. A zresztą… urwała na chwilę, jakby się zastanawiała, czy dalej mówić był taki jeden przypadek, kiedy cię nie było…
Jaki? Michał od razu się wyprostował i wpatrzył w matkę.
Nie wtrącam się w wasze sprawy, synu, ale przyszłam raz zaprosić ją na imieniny taty. Nie otwierała drzwi, choć byłam pewna, że była w domu. W końcu otworzyła, rozczochrana, nerwowa i… zauważyłam obce męskie buty przy wycieraczce.
I co jej wtedy powiedziałaś?
Twierdziła, że miała awarię rury przewróciła oczami Barbara. Jakby nie mogła wymyślić czegoś bardziej wiarygodnego.
Czemu mi wcześniej nie powiedziałaś?
Do mieszkania i tak mnie nie wpuściła, więc nie miałam żadnych dowodów. Pomyślałam, że nie będę wam psuć atmosfery.
Szkoda! burknął Michał z przekąsem, mało nie przewracając filiżanki. Naprawdę szkoda. Co teraz mam zrobić?
Zmuś ją do testu doradziła spokojnie Barbara z ledwie widocznym uśmiechem. Od początku miała do Klaudii dystans. Albo zrób sam test. Masz do tego prawo jako ojciec.
************************************************
Możesz być spokojna Michał odłożył na stolik kopertę, którą odebrał chwilę temu od kuriera. Julka jest moją córką. Jak obiecałem, więcej nie wracam do tego tematu.
Chyba czegoś nie rozumiem zdziwiona i rozgoryczona spojrzała na kopertę Klaudia. Zrobiłeś ten przeklęty test bez mojej zgody?
No pewnie odpowiedział Michał, jakby nigdy nic. Wziąłem próbkę śliny, kiedy byłem na spacerze z małą. To nic trudnego. Skoro jesteś moją córką, wszystko gra.
Nic nie gra powiedziała cicho Klaudia. I naprawdę szkoda, że tego nie rozumiesz.
Następnego ranka Michał wyszedł jak zwykle do pracy. Wieczorem jednak spotkało go coś zupełnie nieoczekiwanego. Mieszkanie puste, rzeczy żony i córki zniknęły. Tylko kartka na stole.
Swoim brakiem zaufania zniszczyłeś wszystko między nami. Nie zamierzam żyć z kimś, kto mnie zdradził. Składam pozew o rozwód. Nic od ciebie nie chcę ani mieszkania, ani alimentów. Chcę, żebyś zniknął z naszego życia.
Michał był wściekły. Jak to Klaudia mogła go zostawić?! I jeszcze zabrała Julię! Chwycił telefon i zaczął wydzwaniać do żony.
Po drugiej stronie odezwał się mężczyzna. Ten wysłuchał ciszy oskarżeń i poprosił, by więcej nie dzwonić.
Wiedziałem, że mnie zdradza! Michała aż telepało z bezsilności. Nawet dobrze nie zdążyła się wyprowadzić, a już u innego! No to niech idzie!
Nawet nie pomyślał, że Klaudia mogła pojechać do swoich rodziców, a telefon odebrał jej brat, który nie chciał przeszkadzać zmęczonej siostrze. Michał już swoje postanowił.
Rozwiedli się szybko, bez zbędnego przeciągania. Mała Julka została przy matce i już nigdy nie zobaczyła swojego taty…



