Żona zdradziła mnie z moim najlepszym kolegą. Opowiedziała mi o tym jej siostra

Nigdy nie sądziłem, że coś takiego może mi się zdarzyć. Dawno temu poznałem dziewczynę. Tak się złożyło, że zaszła w ciążę, a ja jej się oświadczyłem. Pobraliśmy się, kiedy do porodu zostały dwa miesiące. Rodzice już dawno kupili mi mieszkanie, więc nie musieliśmy się martwić o dach nad głową. Lilka urodziła w terminie.

Wszystko było w porządku. Nasz syn miał na imię Igor. Długo wybieraliśmy ojca chrzestnego. Został nim mój najlepszy kolega ze szkoły, Arek. Nawiasem mówiąc, jest mężem siostry Lilki, Agnieszki. To miła dziewczyna, nasze rodziny się przyjaźniły.

Agnieszka nie chciała mieć jeszcze dzieci. Małżeństwem byli już od 3 lat, ale mówiła, że ​​nie jest na to gotowa. Najpierw chciała się czegoś dorobić, zbudować karierę, no i kupić mieszkanie, bo do tej pory wynajmowali. Często spotykaliśmy się w weekendy. Dziecku potrzebne jest świeże powietrze, więc często organizowaliśmy pikniki gdzieś na łonie natury albo nad rzeką.

Po kilku miesiącach zorientowałem się, że w rodzinie mojego przyjaciela nie dzieje się najlepiej. Arek nie chciał jednak o tym rozmawiać. Za to często coś szeptał do Lilki. Agnieszka też nie chciała mi niczego mówić. Jej relacje z siostrą wyraźnie się pogorszyły. Ale nie naciskałem. W końcu każda rodzina ma jakieś swoje problemy.

Aż tu w tydzień po naszym ostatnim spotkaniu Agnieszka zadzwoniła do mnie i poprosiła o spotkanie w kawiarni. Płakała, więc się pospieszyłem. Dziewczyna długo się do tego zbierała, ale jednak wszystko mi powiedziała. Okazuje się, że od kilku miesięcy ukrywa coś, co wie i co jest bardzo ważne. Moja żona Lilka zdradza mnie z jej mężem Arkiem. To było po prostu szokujące.

Jak grzmot z jasnego nieba. To było obrzydliwe. Nie wiedziałem, jak dalej mam rozmawiać z żoną. To chyba w ogóle niemożliwe. Współczuliśmy sobie z Agnieszką i poszliśmy do swoich domów. Dowiedziałem się, że natychmiast po tym rozstała się z Arkiem.

Ja nie wyrzuciłem żony z domu, ale z nią nie rozmawiałem. Po tygodniu Arek zabrał ją do siebie. Dziecko też był gotów przyjąć. Ale po roku już nie byli razem. Lilka wróciła do rodziców. A Agnieszka i ja niespodziewanie dla nas samych, pobraliśmy się. Mamy naszą wspólną córeczkę Elizę i jesteśmy bardzo, ale to bardzo szczęśliwi!

Rate article
Fajna Tajna
Żona zdradziła mnie z moim najlepszym kolegą. Opowiedziała mi o tym jej siostra