Diana urodziła syna, gdy była młoda, i podjęła trudną decyzję, by go oddać. Jednak po latach, gdy zachorowała, przypomniała sobie o swoim synu.

Wychowana na wsi, Zofia była zwyczajną dziewczyną, która nie wyróżniała się żadnym szczególnym talentem. Jej matka nie miała wobec niej wielkich oczekiwań co do przyszłości. Często mówiła: Po szkole pójdziesz pracować jako mleczarka albo sprzedawczyni. Na tej wsi nic innego cię nie czeka.

Mimo to Zofia postanowiła iść pod prąd. Po ukończeniu dziewiątej klasy zaszła w ciążę z chłopakiem, który był od niej rok starszy. Rodzice obojga spotkali się i ustalili, że wnuk zamieszka z babcią ze strony ojca, bo Zofia nie czuła się gotowa na macierzyństwo, a jej własna matka nie miała środków, by ją wesprzeć finansowo. Po porodzie życie Zofii zmieniło się diametralnie: opuściła wieś i dostała się do szkoły plastycznej w Krakowie, by zostać artystką. Miała do tego zarówno talent, jak i ogromne pragnienie. Nowe miejskie życie sprawiało jej radość mogła tańczyć w weekendy, chodzić do kina i na zakupy, już nie musiała nosić wody ze studni, palić w piecu czy pracować ciężko w ogrodzie.

Zofia postanowiła zostać w Krakowie, tym bardziej że zaczynała nieźle zarabiać dzięki swojej sztuce. W ostatnim roku szkoły ponownie zaszła w ciążę. Chociaż myślała o aborcji, ostatecznie urodziła swojego drugiego syna. Jej narzeczony udostępnił im pokój w rodzinnym mieszkaniu, ale zajmowanie się małym dzieckiem podczas nauki okazało się bardzo trudne. Zofia zdecydowała się więc na pewien czas wysłać synka do swojej matki na wieś. Niedługo potem mama Zofii zmarła, przez co była zmuszona zabrać swojego syna do Krakowa.

Z biegiem lat zdrowie Zofii zaczęło gwałtownie się pogarszać. Wtedy przypomniała sobie o swoim starszym synu, który dorósł i dobrze radził sobie w Katowicach. Zaczęła prosić go o pieniądze na leki i jedzenie, czasem grając na jego poczuciu winy i żalu. Starszy syn, nie mogąc dłużej znosić presji, zaprosił matkę do siebie, by łatwiej było mu się nią opiekować. Zofia z niecierpliwością przygotowywała się do przeprowadzki, jednak ojciec jej drugiego syna poprosił, by zostawiła dziecko z nim, zapewniając, że wesprze syna i dobrze go wychowa. Początkowo Zofia była obojętna wobec tej propozycji, nie wierząc w jego ojcowską odpowiedzialność, ale w końcu zgodziła się powierzyć syna jego opiece.

Rate article
Fajna Tajna
Diana urodziła syna, gdy była młoda, i podjęła trudną decyzję, by go oddać. Jednak po latach, gdy zachorowała, przypomniała sobie o swoim synu.