Zachowanie naszej siostrzenicy stało się powodem do niepokoju w rodzinie, ponieważ jej rodzice tak bardzo ją rozpieszczali, że uważa się za księżniczkę i traktuje wszystkich wokół jak własnych służących. Sytuacja pogorszyła się, ponieważ niedługo zaczyna szkołę, ale wciąż polega tylko na umiejętności liczenia na palcach.

Zachowanie wnuczki stało się powodem niepokoju całej rodziny, ponieważ jej rodzice rozpieszczali ją do granic możliwości, sprawiając, że uwierzyła, iż jest prawdziwą księżniczką, a wszystkich wokół traktowała jak swoich służących. Sytuacja tylko się pogorszyła, gdy zbliża się początek szkoły, a dziewczynka wciąż potrafi liczyć jedynie na palcach.

Problemy zaczęły się już z chwilą narodzin. Każdy z członków rodziny czuł się zobowiązany pomagać przy opiece nad dzieckiem. Teściowa nawet wprowadziła się do już ciasnego mieszkania syna w Warszawie, by wspierać młodych rodziców. Niestety, zamiast zapewnić wnuczce właściwy kierunek i wychowanie, wszyscy dorośli spełniali każdą jej zachciankę, ucząc ją, że wystarczy płacz lub wrzask, aby dostać to, czego zapragnie.

Już w wieku sześciu miesięcy Zosia potrafiła omotać dorosłych wokół palca. To prowadziło do ciągłego bałaganu w domu i zaniedbywania potrzeb pozostałych członków rodziny. Ojciec dziewczynki, zmęczony sytuacją, postanowił odejść, ale nawet po rozwodzie nie przestał jej rozpieszczać. Zasypywał ją sukienkami, kosmetykami oraz butami, traktując ją niczym królewnę. Każda próba nauczycieli czy innych członków rodziny, by zwrócić uwagę na ten niepokojący styl wychowania, kończyła się awanturami i sprzeciwem rodziców.

Całe wychowanie Zosi skupione było na fantazji bycia księżniczką, przez co nie interesowała jej nauka ani zdobywanie podstawowych umiejętności. Gdy zbliża się pierwszy dzień szkoły, dziewczynka nadal liczy na palcach i nie ma nawet najprostszych wiadomości, które jej rówieśnicy dawno już opanowali. Rodzice wierzą, że dziecko powinno zawsze samo decydować, nie stawiając mu żadnych granic czy zasad. Jednak wychowawczyni uważa, że tak małe dziecko powinno znać choćby podstawy dobrego zachowania i potrafić rozmawiać z dorosłymi z szacunkiem.

Zniecierpliwieni i sfrustrowani brakiem manier oraz trudnym charakterem Zosi, opiekunowie zdecydowali się ograniczyć kontakty z dzieckiem, by móc zadbać o własny spokój ducha. Są przekonani, że to rodzice dziewczynki powinni wziąć pełną odpowiedzialność za jej wychowanie i nauczyć ją podstawowych wartości, które pozwolą jej odnaleźć się w życiu.

Rate article
Fajna Tajna
Zachowanie naszej siostrzenicy stało się powodem do niepokoju w rodzinie, ponieważ jej rodzice tak bardzo ją rozpieszczali, że uważa się za księżniczkę i traktuje wszystkich wokół jak własnych służących. Sytuacja pogorszyła się, ponieważ niedługo zaczyna szkołę, ale wciąż polega tylko na umiejętności liczenia na palcach.