Mówi się, że dla mężczyzn najważniejszy u kobiet jest wygląd zewnętrzny. Według tej teorii idealna kobieta powinna być wysoka, o długich nogach, jasnych włosach, zawsze uśmiechnięta i promieniująca szczęściem. Ale czy na pewno tak to wygląda? Oczywiście, uroda zwraca uwagę w pierwszej chwili, ale zdecydowanie nie jest najważniejsza.
Miałem znajomego o imieniu Grzegorz. Pracowaliśmy razem w tej samej firmie w Krakowie. Pewnego dnia pojawiła się u nas nowa pracownica wyglądała jak polska wersja gwiazdy filmowej. Nogi miała prawie do nieba, śnieżnobiały uśmiech, sylwetka z katalogu i zawsze lśniące, jasne włosy. Krótko mówiąc, Grzegorz od razu się nią zachwycił.
Po pewnym czasie zauważyłem, że ona także widzi w Grzegorzu coś ciekawego. Raz przyszła do pracy z ogromną torbą. Jasne było, że Grzegorz zaproponuje jej pomoc w zaniesieniu jej do domu. Zgodziła się, a on uznał to za niemal cudowne zrządzenie losu. Jednak niecałą godzinę później dzwoni do mnie cały roztrzęsiony.
Okazało się, że po wejściu do mieszkania tej niemal-modelki zamarł ze zdziwienia. Unosił się w nim zapach, jakby coś tam umarło. Wyglądało na to, że śmieci nie były wyrzucane miesiącami. Wszystko było porozrzucane, resztki jedzenia leżały zarówno na podłodze, jak i w łóżku. Nawet robaki pełzały po stole, jakby był to ich ogród.
Grzegorz ledwo powstrzymał odruch wymiotny. Dla niej to była norma, codzienność, jakby nic się nie stało. Wtedy Grzegorz stracił całą sympatię do jej urody. Najważniejsze w kobiecie powtarzał potem to czystość i dbałość o dom.



