Zuzanna dorasta w zamożnej rodzinie. Jej ojciec spełniał każdą jej zachciankę, kupując jej wszystko, o czym tylko zamarzyła. Mimo to, rzadko poświęcał córce czas prowadził własną firmę i był bardzo zapracowany. Gdy już pojawiał się w domu, to zwykle tylko po to, aby spotkać się ze swoimi kochankami. Krążyły słuchy, że miał relację z kobietą starszą od Zuzanny zaledwie o kilka lat.
Zuzanna dostała się na pedagogikę, choć ojciec marzył, by została dentystką. Jednak dziewczyna uparcie obstawała przy swojej decyzji.
Dorastając, nie chciała przyjmować pieniędzy od ojca utrzymywała się z własnego stypendium. Podczas wakacji wyjechała na praktyki do kolonii dla dzieci, choć ojciec proponował jej egzotyczny urlop zagranicą. Odrzuciła tę propozycję, bo uwielbiała pracę z dziećmi. Pewnego wieczoru dotarł autokar z grupą dzieci z domu dziecka. Większość z nich szybko zajęła swoje miejsca w domku, ale ostatnia wysiadła drobna i bardzo chuda dziewczynka. W jej oczach nie było widać dziecięcej beztroski.
Wkrótce potem dzieci zaczęły narzekać, że w domu czuć nieprzyjemny zapach. Okazało się, że źródłem był pokój dziewczynki. Zuzanna weszła sprawdzić sytuację. Zobaczyła, że dziewczynka schowała pod poduszką schabowe z kolacji, które zdążyły się już zepsuć.
Dziewczynka spojrzała na Zuzannę ze wstydem, po czym powiedziała cicho:
To dla mojego brata.
A gdzie jest twój brat? zapytała Zuzanna.
On jest w innym domu dziecka.
Po tych słowach Zuzanna od razu zadzwoniła do ojca i poprosiła go o pieniądze.
Ojciec, słysząc prośbę córki po raz pierwszy od wielu lat, poczuł się nawet lekko wzruszony.
Córciu, po co ci tyle pieniędzy? Chcesz sobie kupić samochód?
Nie, tato. Chciałabym kupić jak najwięcej jedzenia dla dzieci z domu dziecka.
Jesteś naprawdę wspaniałą osobą, Zuzanno, odparł ojciec z uśmiechem.



