Wiesz co, muszę Ci się zwierzyć, bo ostatnio dotarła do mnie pewna gorzka prawda taka życiowa refleksja, która przyszła dopiero na stare lata. Trochę smutno, że zdałam sobie sprawę z pewnych rzeczy dopiero teraz, ale lepiej późno niż wcale, prawda?
Zaczęłam rozumieć, dlaczego w wieku siedemdziesięciu lat siedzę teraz sama w swoim mieszkaniu w Warszawie. Moje dzieci nie odezwały się do mnie już od dekady, a wnuki to chyba nawet nie mają pojęcia, że jeszcze istnieję na tym świecie. Jak to się w ogóle stało?
Dopiero na starość zrozumiałam, że źle prowadziłam swoje życie i popełniłam mnóstwo błędów, których teraz cholernie żałuję. Ale czasu już nie cofniesz
Zawsze traktowałam swoje dzieci jakby były głupsze ode mnie, a ja przecież wszystko wiem najlepiej. Zawsze chciałam je wychowywać po mojemu, ustawiać, tłumaczyć, jak powinni żyć. Jak im nie wychodziło, wytykałam im błędy, powtarzając swoją ulubioną frazę: A nie mówiłam, że jakbyś mnie posłuchała, to byłoby zupełnie inaczej?
Wpychałam nos w ich sprawy prywatne, wszystko musiałam mieć pod kontrolą. Myślałam, że beze mnie niczego nie ogarną. Potrafiłam palnąć coś niemiłego nawet przy rodzinie czy znajomych Naprawdę.
Powolutku dzieci zaczęły się ode mnie oddalać, aż w końcu staliśmy się dla siebie prawie obcy. Nawet o tym, że zostałam babcią, dowiedziałam się przez przypadek, od jakiejś sąsiadki, a nie od własnych dzieci.
Próbowałam potem się z nimi skontaktować dzwoniłam, pisałam, ale wszystko na nic. Usłyszałam kiedyś od nich tylko:
Skoro jesteśmy tacy głupi, to gadaj sobie z mądrzejszymi. Po co ci my?
Zdałam sobie sprawę, że trzeba traktować swoje dzieci jak dorosłych, z pełnym szacunkiem. Dzieci potrzebują matki, która je zawsze zrozumie i wesprze, upiecze szarlotkę, zaparzy herbatę, posiedzi i posłucha.
Nie można się wtrącać w ich sprawy, bo to ich życie, ich wybory i tylko oni mają prawo decydować, jak przez nie przejdą. Teraz jestem sama i co z tego, że taka mądra?
Doceniaj swoje dzieci, rozmawiaj z nimi, nie narzucaj się, i nie wtrącaj przesadnie. Inaczej również możesz obudzić się kiedyś sama na starość Uwierz mi niech to będzie dla Ciebie nauczka.



