Słuchaj, muszę Ci opowiedzieć coś o mojej koleżance Zuzannie, bo trochę mnie to rozbawiło, a trochę wkurzyło za nią. Wyobraź sobie, że Zuzia wyszła za mąż zaraz po dwudziestych urodzinach. Jej mąż, Marek, był sporo od niej starszy, ale ona kompletnie się tym nie przejmowała. Stała za nim jak skała, zawsze wspierała i właściwie to cały świat miała w nim. Ale ostatnio zastanawia się, czy to wszystko miało sens i czy by w ogóle jeszcze raz weszła z nim w związek
No, więc mieszają razem w dwupokojowym mieszkaniu w Warszawie to jest Marka mieszkanie. On zarabia dobrze, chociaż ciągle wyjeżdża w delegacje, praktycznie go nie ma. Zuzia prowadzi swoją małą firmę przez internet i jeszcze studiuje zaocznie. Do tego dom na głowie sprzątanie, pranie, gotowanie, bo kto inny to zrobi? Chce, żeby było czysto, ciepło, obiad na stole.
Za rachunki płaci Marek, raczej w to Zuzi nie wpuszcza. No ale ostatnio zaczęło mu przeszkadzać, że Zuzia za dużo zużywa wody i prądu. Na początku puszczała to mimo uszu, ale po paru dniach zaczęło jej się naprawdę zbierać na nerwy, bo gość non stop miał jakieś pretensje.
W pewnym momencie Marek wyjeżdża z tekstem:
Teraz ty płacisz za światło i wodę. Ja ciągle pracuję, ciągle mnie nie ma, więc jak zużywasz to ty płacisz! A resztę rachunków opłacam ja. Jeśli nie zapłacisz za wodę i prąd, to ci je odetną.
Zuzka do niego wtedy:
Ale mamy rodzinę idealną! A pomyślałeś, dlaczego zużywam tyle prądu i wody? Bo gotuję, sprzątam, piorę, siedzę przy komputerze! I o co ci właściwie chodzi? Mam oszczędzać wodę, siedzieć po ciemku, a zmywać naczynia w zimnej wodzie? Naprawdę już ci coś odbiło?
Powiedziała mu prosto z mostu:
Słuchaj, jak nie chcesz płacić, to nie płać, ale ja też nie zamierzam się do tego dokładać. Zawsze mogę wrócić do rodziców, a tam nie muszę liczyć, ile razy myję ręce albo ile zużywam kilowatów. Skoro tak oszczędzasz, to też gotuj, pierz i licz każdą kroplę wody! A jeśli lubisz mieć świeże koszule, to zapytaj siebie, ile prądu i wody żre ta pralka!
I wiesz co? Od tej rozmowy Marek już się nie odezwał ani słowem na temat rachunków.
No i powiedz szczerze, czy nie zrobiła dobrze? Ja uważam, że czasem trzeba postawić granicę, nawet jeśli kogoś bardzo kochasz.



