Nie zamierzałem iść do innej kobiety. Uciekałem przed tobą. I to była najlepsza decyzja w moim życiu.

Wiesz co się dzisiaj wydarzyło? Opowiem ci, bo aż sama nie wierzę. Wyobraź sobie, że znowu utknęłam na przystanku w Warszawie ten właściwy autobus jak zwykle nie przyjechał. Stoję, czekam zziębnięta, już dawno straciłam nadzieję, więc postanowiłam, że wezmę samochód przypisany przez aplikację. No ale oczywiście żadna taksówka się nie zatrzymała.

Byłam już gotowa zadzwonić po Bolta, gdy nagle obok mnie zahamował czarny, wypasiony mercedes na krakowskich blachach. Szyba się opuszcza, witam się ze mną facet w okularach. No i pyk, zgodziłam się bez większego namysłu na propozycję podwózki. Patrzę na niego uważnie i mówię: Ale pan wygląda zupełnie jak mój pierwszy mąż. Jak dwie krople wody

Facet uśmiechnął się pod nosem, ściągnął okulary i aż mi serce zamarło. No cześć, Kinga. Jak ci mija dzień?, mówi mój były mąż, zakładając z powrotem okulary. A co u ciebie?, wydusiłam, totalnie zbita z tropu. Może nie powinnam pytać, bo chyba wszystko jasne. Żyjesz na bogato, pewnie dorobiłeś się jakiejś bogatej partnerki. Nie zgadłabyś, odpowiedział Adam. Nie mów, że ożeniłeś się z biedną dziewczyną?, dopytywałam. Znowu nietrafione. A może wdowa? Kingo, jestem sam. Od czasu, gdy się rozstaliśmy, nie mam nikogo. Jak to, przez dziesięć lat sam?

No właśnie. Niemożliwe. Może żyjesz w jakimś wolnym związku? Nie. Czyli hulanka i swoboda? Błąd. Ale jeszcze nie zamierzam się żenić. Dlaczego? Szczęśliwszy jesteś bez kobiety? Myślisz czasem o naszych wspólnych wieczorach?

Zapomniałem już wszystko. Nie chcę wracać do przeszłości. Poczułem ulgę, kiedy rozstaliśmy się. Chcesz powiedzieć, że byłam przeszkodą w twoim szczęściu? Powiem ci to tak, żebyś się nie denerwowała. Bo cię znam. Pamiętasz moje przyzwyczajenia? Dawaj, nie obrażę się. Minęło tyle lat. Dlaczego nie mogłeś sobie wtedy kupić takiej furki, jak przy mnie żyliśmy? Za dużo wydawałam? Wręcz przeciwnie. Za bardzo oszczędzałaś. Teraz robię coś, czego wtedy nie mogłaś znieść. Zajmuję się organizacją wesel. Rzuciłeś pracę i ogarnąłeś kasę na taki samochód na weselach? Organizuję śluby dla znanych osób i z tego mam niezłe dochody. Poważnie? Aż ciężko mi w to uwierzyć. A jednak.

A za moich czasów nie zarabiałeś takich pieniędzy. Dlaczego? Zaraz to zacznie się wyliczanie Nie masz żadnego pomysłu, prawda? Nie. Nie dawałaś mi się rozwinąć w tym kierunku. Zawsze, kiedy jechałem na wesele byłaś zazdrosna. Szpiegowałaś telefon, myśląc, że spotykam się z kimś innym. Nie potrafiłeś mi wytłumaczyć, że piszesz scenariusze na śluby? Byłaś nawet o panny młode zazdrosna. Jakbyś nie widział, jak na ciebie patrzyły! Zresztą, wydaje mi się, że wszystko wymyślasz, tylko po to, żeby mnie wkurzyć, odwróciłam głowę w stronę okna.

Nie musisz mi wierzyć, odpowiedział spokojnie, zatrzymując auto. Dalej mieszkasz na drugim piętrze? Tak, potwierdziłam, ale powiedz mi jedno dlaczego wciąż jesteś sam? Przecież mnie zostawiłeś dla innej. Zdjął okulary, spojrzał na mnie poważnie. Kiedy się rozstawaliśmy, nie byłem z nikim. Po prostu podjąłem decyzję, żeby odejść. I teraz wiem, że to była najlepsza rzecz, jaką mogłem wtedy zrobić. Po co być z kimś, kto nie docenia ani nie wspiera?

Wysiadłam z samochodu i trzepnęłam drzwiami, aż echo poszło po całej ulicy. Ale wiesz, co ci powiem? Co dla ciebie jest ważne w miłości?

Rate article
Fajna Tajna
Nie zamierzałem iść do innej kobiety. Uciekałem przed tobą. I to była najlepsza decyzja w moim życiu.