Uroczy źrebak rasy śląskiej zauważa mamę podczas pokazu i kradnie całe show

Wczoraj spędzaliśmy rodzinny obiad w ogrodzie na krakowskich przedmieściach, kiedy nagle podszedł do nas młodziutki jelonek. Bez cienia strachu podszedł naprawdę blisko i zaczął chrupać liście prosto spod naszych nóg. Widok był przeuroczy! Nagle, z pobliskiego lasku, przybiegło drugie młode zwierzątko i ku ogromnemu zdziwieniu i radości mojej żony Zofii zaczęło lizać ją po twarzy. Śmiechu nie było końca!

Okazało się później, że te maluchy przyszły na świat kilka tygodni temu na festynie regionalnym w Lanckoronie. Podczas swojego debiutu na scenie wydarzenia, jeden z jelonków wywołał nie lada sensację wśród zgromadzonej publiczności. Wszyscy zaczęli wiwatować, robić zdjęcia i nagrywać filmiki, a nasz bohater, zamiast się przestraszyć, wyraźnie czerpał radość z całej tej uwagi. Wypiął dumnie pierś, nastawił uszy i z szeroko otwartymi oczami podziwiał zgromadzony tłum.

Z boku na placu folwarcznym biegały młode konie małopolskie, urodzone w stadninie w Janowie Podlaskim. Nagle między nie wbiegł źrebaczek maluch o imieniu Maciek, mieszanka śląskiej i wielkopolskiej krwi. Wywołało to prawdziwą lawinę zamieszania wśród koni: jedne w popłochu uciekały na boki, inne kręciły się w kółko. Ten zabawny filmik z naszej sielskiej imprezy już krąży po internecie i zuchwale zdobywa tysiące wyświetleń.

Jak się później dowiedziałem, źrebak Maciek przyszedł na świat 14 kwietnia i od razu zdobył serca wszystkich opiekunów w stadninie. Mój dzień dzięki temu wydarzeniu zyskał nowy wymiar.

Z tej niepozornej, rodzinnej chwili wyciągnąłem ważną lekcję: szczęście często kryje się w prostych, spontanicznych sytuacjach. Trzeba po prostu otworzyć serce na drobne cuda, których wokół nas nie brakuje.

Rate article
Fajna Tajna
Uroczy źrebak rasy śląskiej zauważa mamę podczas pokazu i kradnie całe show