Kim ty jesteś, żeby wydawać rozkazy?!

Zeszłego lata nasz syn pojechał na wakacje do swojej babci. Już długo wyczekiwał tych letnich dni, więc z wyprzedzeniem spakował torbę i wyjechał na wieś na niewiadomo jak długo.

Babcia naprawdę świetnie się nim zajmowała. Była z wnuka bardzo zadowolona i poświęcała mu całą swoją uwagę. U niej w domu wszystko było wolno pełna swoboda. Gdy Piotrek przyjechał do tej podlaskiej wioski, poczuł się zupełnie wolny i swobodny. Był zachwycony. Cały rok żył w oczekiwaniu na wyjazd do babci w okolice Białegostoku. W domu rodzice maja zasady, ale u babci zupełna wolność. W tym roku jednak na luz nie było co liczyć.

Akurat w tym samym czasie, kiedy Piotrek przyjechał do babci, do domu wróciła też jej druga córka, Marlena. Ciocia Marlena, która często podróżowała po kraju za pracą, bo nie miała męża. Zazwyczaj mieszkała gdzieś indziej i pojawiała się tylko czasami. Wakacje brała rzadko. Piotrek praktycznie jej nie znał jedynie rozmawiali od czasu do czasu przez wideo rozmowy, czasami widywali się na świętach, ale nie uczestniczyła w jego wychowaniu. Dla niego była taką dobrą wróżką, bo przynosiła prezenty.

Ale kiedy przyszło zamieszkać razem pod jednym dachem przez kilka dni, ciocia Marlena zaczęła mu zwracać uwagę. Nie podobało jej się, że trzaska drzwiami, jak składa swoje rzeczy, albo ile czasu spędza z telefonem przy nosie. Innymi słowy zaczęła kontrolować każdy jego ruch. Piotrek był zdegustowany. Poszedł skarżyć się babci: Babciu, ta ciocia jest taka złośliwa! Kiedy ona już sobie pojedzie?

Babcia poważnie mu wytłumaczyła, że Marlena po prostu chce go trochę wychować, a nie dokuczać i że wypada jej posłuchać i okazać szacunek. Ale wnuk ciągle swoje. Gdy ciocia znów mu zwróciła uwagę, zebrał się na odwagę i powiedział jej, że to nie ona tutaj rządzi tylko babcia i dziadek mają prawo zwracać mu uwagę!

Ciocia Marlena uśmiechnęła się tylko, a potem długo tłumaczyła Piotrkowi, że ona też tu mieszka, więc też ma swoje prawa do domu. Po tej rozmowie Piotrek uznał, że wypada jednak przeprosić. Od tej pory już się nie kłócili. Myślę, że wtedy jego spojrzenie na świat trochę się zmieniło. Chciał mieć tylko wakacje na luzie, bez kontroli. Ale wyszło jak w domu znów był ktoś, kto go pilnuje.

Do dziś wspominamy z uśmiechem tę historię. Cioci Marlence powiedzieliśmy, że powinna wpadać do domu częściej.

Rate article
Fajna Tajna
Kim ty jesteś, żeby wydawać rozkazy?!