Justyna wraca do domu wykończona, taszcząc ciężkie torby z zakupami. Zamiast zobaczyć się ze swoim mężem, już od progu słyszy głośne krzyki dobiegające z salonu. Wchodzi tam i widzi, że jej mąż, Paweł, razem ze swoim bratem Krzysztofem, z przejęciem oglądają mecz piłki nożnej i popijają piwo. Zirytowana, przypomina Pawłowi o ich wspólnych planach na ten wieczór, ale on wyjaśnia, że żona Krzysztofa wyrzuciła go z domu, dlatego przez tydzień będzie mieszkał u nich.
Następnego dnia Justynę budzi głośna muzyka, ponieważ Krzysztof puszcza telewizor na cały regulator. Jest bezrobotny po zwolnieniu, a Paweł próbuje załatwić mu pracę w swoim biurze. Kiedy Justyna ma wolne, większość obowiązków domowych spada na nią. Odkąd pojawił się brat Pawła, pracy w domu zrobiło się znacznie więcej, a mąż przestał jej pomagać, uznając, że sprzątanie i gotowanie nie jest męskim zajęciem.
Justyna czuje się przytłoczona gotuje, pierze i sprząta całkiem sama. Pewnego dnia wraca do domu zmęczona, a mieszkanie zastaje w totalnym nieładzie. Wykończona, skarży się Pawłowi i Krzysztofowi, że nie zwracają uwagi na dom, a ona czuje się jak ich służąca. Przypomina też, że Krzysztof miał zostać na tydzień, tymczasem minął już miesiąc.
Między trójką wybucha kłótnia i obaj mężczyźni wychodzą zirytowani, nie wracając tej nocy. Przez następny tydzień Justyna nie ma pojęcia, gdzie znajduje się jej mąż. W końcu Paweł wraca, przyznając, że popełnił błąd. Krzysztof zmanipulował go w pracy, przez co obaj stracili zatrudnienie. Po kolejnej sprzeczce Paweł żałuje, że nie posłuchał ostrzeżeń Justyny dotyczących brata.
Paweł przez kilka dni nie wychodzi z salonu, próbując się pogodzić z żoną. Mimo wszystkich krzywd, Justyna mu wybacza, bo zdaje sobie sprawę, że miłość jest ważniejsza niż żale. To wydarzenie jest dla nich sygnałem ostrzegawczym, dzięki czemu postanawiają wspólnie rozwiązywać swoje problemy i odbudować relację.



