Wyobrażacie sobie? Mój brat nie tylko ma dom na wsi, ale także trzy mieszkania! Maria, 45-letnia Polka, żali się na teściów: “Moi teściowie kupili to wszystko młodszemu bratu mojego męża, a teraz przepisali mu jeszcze swoje własne mieszkanie!”

Zastanawiam się, dlaczego twojemu mężowi nie zostawili kompletnie nic? Przecież i wnukom by się coś przydało! zapytała zdziwiona przyjaciółka.

Ach, kto ich tam zrozumie? westchnęła Maria. Najmłodszy jest wolny jak ptak, a już zgromadził trzypokojowe mieszkanie na Ursynowie, dwa dwupokojowe w Piasecznie i jeszcze willę z trzema piętrami pod Warszawą. Ale oczywiście, to wciąż za mało. Wszystko to podarowali mu rodzice! A mój mąż został z niczym, nawet z głupią cebulą do kanapki.

Marcina i Marię połączyło już dwanaście lat małżeństwa, mają dwoje dzieci w wieku sześciu i dziesięciu lat. Maria nigdy nie miała łatwo z teściami stale próbowali sterować ich życiem, wskazywać, co mają robić, a czego lepiej nie. Dość powiedzieć, że teściowa fukała na wybory Marii i jeszcze z uporem maniaka kazała jej mówić na siebie mama.

Jedną mam już mamę, drugiej mi nie trzeba, odpowiedziała twardo Maria wymagającej teściowej.

Prawdziwe cyrki zaczęły się po narodzinach starszej córki. Wiktoria, czyli teściowa, znienacka wpadała do Marii bez uprzedzenia, ale Maria nie wpuszczała jej do środka, udając, że nie słyszy dzwonka ani pukania. Ostatecznie kobieta zauważyła, że zachowuje się jak lampa bez żarówki uparta, a niepotrzebna i skończyła z tym nachodzeniem.

Maria z dziećmi radziła sobie sama, czasem z pomocą swojej mamy. Jak dzieci podrosły, wyprowadzili się jeszcze dalej od babci ze strony taty czysty oddech!

Rodzice Marcina to była stara warszawska rodzina bogaci, światowi ludzie, co to kochają podróże po świecie, wernisaże, restauracje i teatr. Z Markiem i Marią rozmawiali rzadko. Nawet święta byli w stanie przesunąć na później, bo nagle wyskakiwał im jakiś wyjazd do Włoch czy do Zakopanego.

Pewnego razu, ni z gruszki, ni z pietruszki, Maria i Marcin dowiedzieli się, że całe dziedzictwo trafi do młodszego brata. Maria, nie mogąc tego przeboleć, złapała za telefon do teściowej, by wyjaśnić sprawę.

A czego się spodziewałaś? odpowiedziała teściowa. Nie chciałaś, żebym widywała się z wnukami, nastawiłaś Marcina przeciwko nam, a syn młodszy dzwoni, odwiedza, zawsze ma dla nas czas. Tak więc wszystko jest po bożemu!

No i co Wy o tym sądzicie? Jak tu nie kochać rodziny…

Rate article
Fajna Tajna
Wyobrażacie sobie? Mój brat nie tylko ma dom na wsi, ale także trzy mieszkania! Maria, 45-letnia Polka, żali się na teściów: “Moi teściowie kupili to wszystko młodszemu bratu mojego męża, a teraz przepisali mu jeszcze swoje własne mieszkanie!”