Moja własna matka próbuje wyrzucić moją rodzinę ze swojego mieszkania. Jak może nam to zrobić?

Ostatnio pokłóciłem się z mamą naprawdę poważnie. Wszystko przez to, że mieszkamy razem w jednym mieszkaniu, a ona od lat próbuje mnie stamtąd wyprowadzić. Oczywiście jej się nie udaje, bo jestem tam zameldowany i mam pełne prawa. Nie zliczę, ile różnych powodów słyszałem w tym czasie. Chciałem mieć dobre relacje z najbliższymi.

Możliwe, że i Ty uznasz, iż mieszkanie z mamą w wieku 30 lat to nie jest normalna sprawa. Zgadzam się, ale gdy ożeniłem się z moją żoną, nie mieliśmy innej możliwości. Potem przyszły na świat nasze dzieci i zabrakło nam czasu na przeprowadzkę.

Często brakuje nam pieniędzy na to wszystko. Sam zarabiam niewiele, a moja żona pracuje z domu i nie zawsze ma zlecenia bywa, że tygodniami nie ma roboty, a jej dochody są od tego zależne. Ledwo starcza nam na ratę za samochód, który naprawdę był nam potrzebny. Mamie też się to nie podoba.

Dlatego nadal mieszkamy u mojej mamy. Powiem szczerze, znacznie łatwiej dzielić koszty rachunków i zakupów spożywczych. Poza tym zawsze mogę zostawić synów u mojej mamy, co jest naprawdę bardzo wygodne. Ale od dwóch lat mama nie daje za wygraną ciągle daje do zrozumienia, że powinniśmy kupić swoje mieszkanie i w końcu się wyprowadzić.

Chciałbym, ale skąd wziąć tyle pieniędzy? Na początku była bardzo delikatna, spokojnie tłumaczyłem, że nie mamy takiej możliwości, ale powoli na to odkładamy. Z czasem zrobiło się nieznośnie, kłócimy się o to niemal codziennie.

Mój żona nie chce się w tym mieszać, bo woli nie mieć problemów z teściową, i rozumiem ją, choć często brakuje mi jej wsparcia.

Ale co ona może zrobić? Najlepszym wyjściem byłoby kupno mieszkania, ale na pewno nie damy rady, dopóki nie spłacimy całkiem kredytu na samochód.

Rozumiem, że mama chce mieć w końcu spokój na stare lata, ale to nie jest powód, by wyrzucać nas z mieszkania. Poza tym nieraz słyszałem od mamy, że zamierza zostawić mi to mieszkanie, więc jaki jest sens wyprowadzać się gdzieś indziej?

Niedawno pokłóciliśmy się jeszcze mocniej i od tej pory wcale ze sobą nie rozmawiamy. Wszystko przez to, że zmarła moja ciocia i zostawiła mamie kawalerkę.

Pomyślałem, że to świetna wiadomość mama mogłaby w końcu przeprowadzić się do mniejszego mieszkania i mieć spokój, na którym jej zależało.

Tymczasem mama nie tylko nie zamierza się wyprowadzać ze swojego mieszkania, ale też nie chce nam przekazać tej drugiej kawalerki. Powiedziała, że mamy radzić sobie sami.

Czy to jest normalne? Jak mamy się dalej dogadywać?

Rate article
Fajna Tajna
Moja własna matka próbuje wyrzucić moją rodzinę ze swojego mieszkania. Jak może nam to zrobić?