Mama zawsze powtarzała, żebym nie mówił kolegom i koleżankom, że pochodzę z zamożnej rodziny.

Byłam u Dominiki w domu, kiedy pojawił się jej ojciec. Przywiózł trochę zakupów i znalazł nas w salonie. Od razu uniósł brodę i zaczął wyrażać swoją niezadowolenie z mojej obecności. Dominika zaprowadziła go do kuchni, ale słyszałam, jak ten mężczyzna jasno daje do zrozumienia, że mnie nie lubi, nazywając mnie “wieśniakiem”, który chce zamieszkać z Dominiką. Mówił, że widział, jak kilka razy kręciłam się przed ich domem. Prawie oskarżył mnie o to, że jestem natrętna.

Najbardziej zdziwiło mnie to, że Dominika odpowiedziała mu dokładnie tak samo. Twierdziła, że spotykamy się tylko raz w miesiącu w uniwersyteckiej bibliotece, gdzie pracujemy, i dlatego czasami chodzę wokół jej domu. W rzeczywistości byliśmy ze sobą już dwa miesiące, tylko Dominika nigdy nie powiedziała ojcu, że jesteśmy parą. Sama zdążyłam jej powiedzieć, że fakt, iż moi rodzice mają dom na obrzeżach Krakowa, nie oznacza, że jestem z typowej wsi. Mieszkamy bardzo blisko miasta, mamy ładny dwupiętrowy dom, a mój tata prowadzi własną firmę. Jasne, nie jeżdżę luksusowymi zagranicznymi autami ani nie obnoszę się z tym, że pochodzę z bogatej rodziny, ale właśnie tak jest lepiej. W ten sposób oddzielają się osoby takie jak Dominika i jej rodzina.

Nie bez powodu mama zawsze mi powtarzała, żebym nie mówiła o żadnych pieniądzach, bo na to nie powinien patrzeć ktoś, kogo kocham. I zdecydowanie nie powinien się mnie wstydzić, nawet jeśli na pierwszy rzut oka nie wyglądam na bogatą. Bo prawdziwa wartość człowieka nie kryje się w złotówkach, lecz w sercu i uczciwości.

Rate article
Fajna Tajna
Mama zawsze powtarzała, żebym nie mówił kolegom i koleżankom, że pochodzę z zamożnej rodziny.