Moja mama zamierza przekazać mieszkanie i oszczędności, które zostawił mi tata, swojemu synowi!

Moi rodzice byli razem tylko przez krótki czas. Gdy miałam cztery lata, mój tata wyszedł z domu i już nigdy nie wrócił. Podobno był to wypadek Pozostawił mi jednak kilka naszych wspólnych fotografii z dzieciństwa oraz spore oszczędności zapisane na moje nazwisko w banku, które stopniowo rosły przez lata.
Kilka lat później mama wyszła za mąż ponownie i urodziła mojego brata, Piotrka. Od tamtej pory czułam się jak służąca dla ojczyma i matki oraz niania dla Piotrka.
Za każdym razem, gdy patrzyłam, jak mama tuli Piotrka, łamało mi się serce. Wiedziałam, że kocha go ponad wszystko całowała go na dobranoc, tuliła przed snem, czytała bajki, kupowała zabawki i nowe ciuchy. Ojczym również traktował go jak oczko w głowie. Ja byłam nikim a potem wszystko stało się jeszcze gorsze. Rodzice zaczęli się kłócić, mój ojczym pił coraz więcej, a w domu było coraz więcej awantur. Najwięcej obrywałam ja bo przecież nikomu na mnie nie zależało. Kilka lat później rozwiedli się.
Potem przeniosłam się do Wrocławia na studia, zostawiając za sobą Piotrka i mamę, którzy żyli w mieszkaniu mojego zmarłego taty. W domu bywałam sporadycznie, ponieważ oprócz nauki musiałam jeszcze pracować na pół etatu.
Po kilku latach, kiedy wróciłam wreszcie do rodzinnego mieszkania, zastałam tam obcych ludzi młodych, których nigdy wcześniej nie widziałam. Mama spała na rozkładanej kanapie w kuchni, a ci nieznajomi okazali się być kolegami Piotrka. Postanowiłam z nimi porozmawiać, ale okazało się, że los drwi ze mnie kolejny raz. Następnego ranka obudzili mnie i kazali iść do banku wypłacić pieniądze, które zostawił mi tata, bo Piotrek przepuścił olbrzymią sumę w karty.
Czułam się znowu jak bezbronna dziewczynka, której można rozkazywać bez końca.
Paradoksalnie wróciłam do domu, by przekazać im radosną nowinę spodziewam się dziecka. Wierzyłam głupio, że rodzinne więzi jeszcze da się naprawić. Zamiast tego podjęłam inną decyzję kazałam mamie i bratu spakować walizki. Powiedziałam, że od teraz zamieszkają u babci na wsi. To mieszkanie należy do mnie i nie zamierzam więcej znosić obecności tam nieproszonych ludzi.
Mama i Piotrek wybuchli śmiechem, wzruszając tym tylko moje przekonanie. Zadzwoniłam po policję, a funkcjonariusze pomogli im się spakować i opuścić mieszkanie. Z narzeczonym szybko wymieniliśmy zamki. Teraz planujemy sprzedać to mieszkanie i kupić nowe dla naszej małej rodziny w innym mieście. Zmieniłam również wszystkie numery kont w banku, bo mama już próbowała dobrać się do tych pieniędzy.
Jestem przekonana, że tata byłby ze mnie dumny. Chciał dla mnie najlepszego.

Rate article
Fajna Tajna
Moja mama zamierza przekazać mieszkanie i oszczędności, które zostawił mi tata, swojemu synowi!